Po raz kolejny dzwoniłam do Głównego Inspektoratu Sanitarnego, do osoby odpowiedzialnej za nowe rozporządzenie sanitarne i przy okazji porozmawiałam o temacie odpadów medycznych – jak to wygląda z ich strony. Wiele z Was ma wątpliwości, czy np. odpady z manicure należy bezwzględnie kwalifikować jako medyczne, czy nie.

Co z nowym rozporządzeniem?

W zasadzie nic nowego, ale ponoć mają już ostateczny deadline, żeby zamknąć sprawę do końca roku… Nie mogą dojść do konsensusu z Ministerstwem Przedsiębiorczości. Jako, że ta informacja padła już któryś raz, postanowiłam dopytać, co jest głównym przedmiotem sporu z tym ministerstwem, no i dowiedziałam się, że w zasadzie wszystko, bo Ministerstwo Przedsiębiorczości jest przeciwne samej idei powstania takiego rozporządzenia – uważają je za niepotrzebne… W tej sytuacji nie dziwi, że tyle to trwa, no ale… I tak trwa to za długo. Miejmy nadzieję, że ten deadline będzie już ostateczny…

Już też chyba kolejny raz dostałam zapewnienie, że dostaniemy szczegółową odpowiedź na nasz list. Pani powiedziała, że te nasze uwagi dużo wniosły do sprawy i że jest za nie wdzięczna.

Odpady z punktu widzenia Głównego Inspektoratu Sanitarnego

Pod moim ostatnim artykułem w temacie odpadów – z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Klimatu (klik), a konkretnie pod postem na Facebooku pojawiło się wiele pytań i dyskusji na temat sposobu kwalifikacji odpadów medycznych, tzn. np. czy robiąc manicure, wytwarzamy odpady medyczne. Jako, że i ten temat jest poruszany w projekcie rozporządzenia sanitarnego, postanowiłam przy okazji podpytać.

W projekcie rozporządzenia sanitarnego jest taki zapis:

§ 14. 1. Odpady w obiekcie gromadzi się w jednorazowych zamykanych pojemnikach lub jednorazowych workach foliowych umieszczonych w zamykanych pojemnikach wielorazowego użycia.

2. Odpady powstające przy świadczeniu usług, w trakcie których dochodzi lub może dojść do naruszenia ciągłości tkanek ludzkich lub kontaktu z błonami śluzowymi, zbiera się selektywnie w miejscach ich powstawania, uwzględniając sposób ich unieszkodliwiania:

1) odpady, stanowiące wyroby i narzędzia jednorazowego użytku o ostrych końcach lub krawędziach, bezpośrednio po użyciu zbiera się w miejscu ich powstawania do jednorazowych, zamykanych, szczelnych i odpornych na uszkodzenia mechaniczne pojemników o nienasiąkliwych ścianach;

2) odpady, które uległy lub mogły ulec zanieczyszczeniu płynami ustrojowymi, wydzielinami lub wydalinami, inne niż wyroby i narzędzia, o których mowa w pkt 1, gromadzi się w oznakowanych, wytrzymałych workach foliowych, odpornych na działanie wilgoci i środków chemicznych, z możliwością jednokrotnego zamknięcia.

Najpierw jednak zapytałam, jak to powinno być na chwilę obecną.

Otrzymałam odpowiedź, że najbardziej interesują ich ostre przedmioty i rzeczy zabrudzone krwią, i to właśnie one powinny być zabezpieczane w szczególny sposób. Głównym celem takiego postępowania jest ochrona osób, które mają styczność z takimi odpadami, a więc np. pracowników salonu.

Zapytałam więc, dlaczego wiele sanepidów wymaga podpisywania umów na wywóz odpadów medycznych nawet przy zabiegach typu manicure. Otrzymałam odpowiedź, że idealnie byłoby, gdyby wszystko było oddawane do utylizacji (również np. pilniczki i inna akcesoria niezabrudzone krwią), bo przecież mogą powstać niewidoczne gołym okiem uszkodzenia.

Aha. Czyli dalej brak jednoznacznych zaleceń.

Zanim przejdę dalej, jeszcze taka mała dygresja odnośnie sprawy, na którą zwrócono mi uwagę podczas rozmowy.

Czasami piszecie, że przecież w domu też pojawia się krew… Warto jednak pamiętać, że właściciel firmy co do zasady ma więcej obowiązków niż „przeciętny Kowalski”. Dodatkowo właśnie w domu mamy do czynienia raczej z własną krwią lub krwią domowników. W salonie pojawia się z kolei mnóstwo obcych osób, co do których stanu zdrowia nie mamy absolutnej pewności. Stąd konieczność zabezpieczania wszystkich ostrych rzeczy (skalpele, igły) w pojemnikach, które zabezpieczą przed ewentualnym zranieniem oraz szczelne zamykanie pozostałych odpadów z krwią.

Ok, wróćmy do tematu.

Dostałam również informację, że gminy prowadzą obecnie punkty selektywnej zbiórki odpadów i przyjmują tam np. igły i zabrudzone krwią akcesoria od osób, które np. chorują i wymagają regularnego wykonywania zastrzyków. Po to, żeby igły i właśnie pozostałości krwi nie trafiały do zwykłych koszy i żeby np. ktoś się nimi przypadkowo nie zakuł.

Aż się boję o tym pisać (żeby nie budzić w Was kolejnych wątpliwości), ale padła taka wskazówka, że można zapytać, czy w takim punkcie nie przyjmowaliby odpadów z gabinetu i takie rozwiązanie byłoby pewnie korzystniejsze finansowo. Jak to się ma do BDO, nie wiem i obawiam się, że nikt mi na takie pytanie oficjalnie nie odpowie, ale jeśli chcecie, możecie podpytać u siebie.

Jak to będzie, kiedy wejdzie w życie nowe rozporządzenie?

Wróćmy jednak do rozporządzenia. Głównie interesuje mnie to zdanie:

Odpady powstające przy świadczeniu usług, w trakcie których dochodzi lub może dojść do naruszenia ciągłości tkanek ludzkich lub kontaktu z błonami śluzowymi, zbiera się selektywnie w miejscach ich powstawania, uwzględniając sposób ich unieszkodliwiania.

Skoro jest tu zapis, że może dojść do naruszenia ciągłości tkanek, to wychodzi na to, że po wejściu w życie rozporządzenia, większość salonów miałaby już wprost nakazane, że ma oddawać odpady medyczne i koniec.

Zapytałam i o to. Nie będę Wam relacjonować całej dyskusji, ale dostałam odpowiedź, że w takim razie jeszcze przemyślą ten zapis, może wykreślą to „może dojść” i zostawią tylko „dochodzi”, może coś dopiszą, może inaczej… W każdym razie jeszcze to przeanalizują.

Generalnie z tym fragmentem jest jeszcze inny problem, bo mamy tu informację, że:

zbiera się selektywnie w miejscach ich powstawania, uwzględniając sposób ich unieszkodliwiania

ale nie mamy jasnej informacji, czy są to odpady kwalifikowane jako medyczne i czy należy je oddawać wyspecjalizowanej firmie, czy tylko zabezpieczać i wyrzucać normalnie. To też mają przemyśleć i ewentualnie nanieść zmiany.

W tym temacie panuje okropne zamieszanie, co sanepid, to inne interpretacje, zalecenia… Myślę, że dobrze byłoby, żeby w nowych przepisach ta sprawa została opisana w jasny, niebudzący wątpliwości sposób. Przy okazji rozwiązałoby się wiele dylematów związanych z BDO.

Dla osób zastanawiających się czy pilniczek bez krwi jest odpadem medycznym, nie mam więc nadal dobrych wieści – nie dostaniecie jednoznacznej, aktualnej w całej Polsce odpowiedzi i dalsze jej szukanie jest w tym momencie bezcelowe. Trzeba pytać, jak do tematu podchodzą u Was. Miejmy nadzieję, że nowe przepisy zostaną tak sformułowane, że rozstrzygną ostatecznie te wątpliwości.

Co mogłam, zrobiłam. Nakreśliłam temat „samej górze”, a jaka będzie decyzja, to się okaże – miejmy nadzieję, że szybko.

Osoby pracujące mobilnie

Ten temat poruszałam już tutaj, ale dodam jeszcze kilka zdań, bo po pierwsze, cały czas mnie o to pytacie i po drugie, w nowym rozporządzeniu sanitarnym (w projekcie) ten temat również jest poruszony. Mamy tam taki zapis:

5. Przy świadczeniu usług na wezwanie używa się opakowań transportowych zamykanych, łatwych do utrzymania w czystości, odpornych na uszkodzenia mechaniczne, wilgoć, zamoczenie i produktów biobójczych służących do dezynfekcji.

6. Opakowania transportowe, o których mowa w ust. 5, stosuje się oddzielnie do przenoszenia:

1) materiału sterylnego, pozostałych czystych wyrobów, narzędzi, produktów kosmetycznych i produktów do zabiegu w sposób zabezpieczający je przed wtórnym zanieczyszczeniem;

2) odpadów oraz zużytych narzędzi, wyrobów i materiałów wielorazowego użytku w sposób bezpieczny dla zdrowia ludzi i środowiska.

Czyli w skrócie, po wejściu w życie tego rozporządzenia, osoby pracujące mobilnie byłyby już wprost zobowiązane do zabierania odpadów, a nie zostawiania ich u klientki.

O tym już niestety nie zdążyłam porozmawiać, ale tak jak wielokrotnie wspominałam – między działalnością stacjonarną i mobilną nie ma w tym temacie żadnych różnic, które uzasadniałyby inne traktowanie. Jak coś jest odpadem wymagającym utylizacji, to nie przestaje nim być tylko ze względu na inny adres.

Skąd zatem wątpliwości w tym zakresie?

W praktyce jest tak, że salon stacjonarny dużo łatwiej skontrolować, więc osoby pracujące stacjonarnie zwykle przykładają do tych wszystkich wymogów większą wagę.

Osobę pracującą mobilnie skontrolować dużo trudniej. Przecież nikt nie będzie za nią wchodził do mieszkania klientki albo zaglądał przez okno, żeby sprawdzić, co ta osoba robi z odpadami. Owszem, można sprawdzić, czy osoba pracująca mobilnie ma np. podpisaną umowę na odbiór odpadów medycznych, ale w sytuacji, w której padnie stwierdzenie nie wytwarzam odpadów medycznych – nie potrzebuję umowy też będzie ciężko dojść prawdy. Znów trzeba by było zaglądać przez okno i sprawdzać, jakie dokładnie zabiegi były wykonywane.

Ograniczone możliwości kontroli, to większe rozluźnienie w temacie i większe zdziwienie ewentualnymi obowiązkami. Stąd pewnie te wszystkie pytania.

Gdyby rozporządzenie weszło z zapisami w obecnym kształcie lub zostałyby one doprecyzowane w duchu aktualnego brzmienia, można by było egzekwować umowy od wszystkich, każdy musiałby się wpisać do BDO i każdego można by było skontrolować – z jaką częstotliwością oddaje odpady i w jakich ilościach. Byłoby to na pewno bardziej sprawiedliwe.

Gdyby faktycznie skasowali „może dojść”, znowu pewnie będzie problem z kontrolowaniem, ale z drugiej strony przynajmniej część salonów stacjonarnych odetchnie z ulgą. Jedna i druga opcja ma więc dobre i złe strony.

Będę informować, jak zapadnie jakaś decyzja.

Chcesz być na bieżąco?

Chcesz być na bieżąco z tematem nowego rozporządzenia sanitarnego i odpadów w salonie? Przypominam, że czytelnicy moich e-booków, mają dostęp do bezpłatnych aktualizacji! Sprawdź szczegóły:

  • Postępowanie z odpadami w gabinecie kosmetycznym (klik),
  • Nowe rozporządzenie w sprawie szczegółowych wymagań sanitarnych – co musisz zmienić w gabinecie? (klik).
podrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznym
Tagi :