Nasz głos nie jest słyszany. Chcę to zmienić! Stworzyłam grupę, w której będziemy wspólnie pracować nad tym, aby rzetelne informacje o próbach zakazania nam wykonywania wielu zabiegów dotarły do mediów, polityków, firm kosmetycznych i naszych klientek! Dołącz do grupy i spraw, że prawda wreszcie wyjdzie na jaw!

Dlaczego informowanie jest tak ważne?

W przestrzeni publicznej od lat dominuje głos wyłącznie drugiej strony. Wszędzie słyszymy o „nieodpowiedzialnych kosmetyczkach, które robią botoks”. Nikt nie zdaje sobie sprawy, że na liście zabiegów, które miałyby nam zostać zakazane, są również zupełnie zwyczajne, typowo kosmetyczne zabiegi, takie jak np. depilacja laserowa czy większość peelingów chemicznych. 

Nikt nie zastanawia się, że skutkiem wprowadzenia proponowanych zmian może być:

  • likwidacja wielu gabinetów,
  • zmniejszenie dostępności i wzrost cen zabiegów,
  • zmniejszenie wpływów do budżetu państwa z podatków, składek,
  • utrata wielu miejsc pracy,
  • rozrost szarej strefy, spadek bezpieczeństwa klientów…

Wymieniać można długo, ale po co, skoro nikt tego nie słyszy? Wszyscy mają przed oczami ten nieszczęsny botoks, od lat wałkowany w medialnych dyskusjach. 

Jeśli ktoś ma podjąć rozsądną decyzję, to musi wiedzieć, o co chodzi w całej sprawie! Skąd ma to wiedzieć, jeśli same mu o tym nie powiemy?


Grupa dla osób, które chcą DZIAŁAĆ!

Stworzyłam na Facebooku grupę dla osób, które chcą działać – tworzyć materiały, informować, edukować, przekazywać wiedzę. Nie jest to grupa przeznaczona dla wszystkich osób z branży i od razu uprzedzam: proszę do niej nie dołączać, jeśli ktoś nie ma zamiaru działać. Dla takich osób też jest wiele możliwości działania, które opisałam w tym artykule. Wróćmy jednak do grupy.

Co to znaczy „działać”? Być gotowym np. do:

  • weryfikowania osób dołączających do grupy,
  • administrowania grupą (przekażę wskazówki „na start”),
  • koordynowania różnych akcji, np. takiego pisania do uczelni – podjęcie i przegadanie tematu, zebranie chętnych, rozdzielenie zadań,
  • przygotowywania materiałów, np. stworzenie jakiegoś oficjalnego pisma z gotowych już materiałów,
  • brania udziału w takich akcjach, np. zbierania namiarów, uzupełniania baz,
  • pisania maili, dzwonienia,
  • chodzenia na spotkania i przedstawiania sprawy,
  • robienia raportów z takich akcji, np. spisywania, co udało się zdziałać,
  • zbierania podpisów pod petycjami itd.

i nie, nie chodzi mi o to, że masz rzucić pracę i robić to wszystko. Właśnie o to mi NIE CHODZI!

Chcę uniknąć sytuacji, w której będziemy „zawalać robotą” jedną osobę, która za chwilę będzie miała dość i zostawi to wszystko. Chodzi o to, żebyś była w stanie poświęcić 1-2 godziny tygodniowo na robienie np. 1 rzeczy z tej (lub kolejnej – poniżej) listy. Co kto będzie robił, to już oczywiście do ustalenia w ramach grupy. Jeśli takich osób będzie 100-200, to naprawdę będzie można zrobić bardzo dużo przy niewielkich nakładach czasu, które nikogo nie zabolą.


Kto jeszcze może dołączyć do grupy?

W grupie przydadzą się również osoby, które mogą wesprzeć działania w inny sposób, np.:

  • mają kontakty w mediach, w świecie polityki, na uczelniach, które prowadzą kosmetologię, w firmach kosmetycznych itd.,
  • uczą w szkołach, mają firmy kosmetyczne, jednym słowem mają dostęp do szerszej grupy ludzi z branży i mogą przekazywać im materiały, informacje,
  • mają kontakt do osób, które mogłyby nam bezpłatnie pomóc, np. zaprojektować grafiki, plakaty itd. lub same mają takie umiejętności (mogłybyśmy np. oplakatować wszystkie salony),
  • mają „smykałkę” do tworzenia chwytliwych memów, haseł, grafik (przy okazji ogłaszam konkurs na chwytliwy hasztag naszej akcji – zostaw propozycję w komentarzu – nagroda: wielka satysfakcja 😉 )
  • mają rozwinięte swoje kanały w mediach społecznościowych – każda firma ma, ale chodzi mi tutaj o osoby, które edukują, nagrywają firmy z poradami kosmetycznymi, są influencerami, czyli mają większą widownię, z którą mogłyby się podzielić informacjami (trzeba edukować nie tylko branżę, ale też klientów),
  • mają wiedzę ekspercką lub kontakty do ekspertów, którzy mogliby zrobić np. analizy sprzętu czy preparatów w kontekście ograniczeń proponowanych przez lekarzy.

Tylko nie na zasadzie:

O! Ja znam, napisz do…

Nie.


Główna zasada: dzielimy pracę, zamiast ją mnożyć!

Znasz, to sama napisz, poproś o pomoc. Jeśli nie wiesz, o co zapytać, to skonsultuj się z innymi członkami grupy, np.:

Słuchajcie, znam osobę, która… Jak myślicie, o co powinnam ją zapytać, żeby zrobić takie opracowanie dotyczące sprzętu?

Ok to już piszę. Dam znać, jak dostanę odpowiedź.

Pamiętaj: nie mnożyć, tylko dzielić pracę.

Tak to ma wyglądać albo raczej: tak chciałabym, żeby to wyglądało – bo tylko wtedy jest szansa, że się uda. Żeby każda z Was miała realny wkład w to, co się dzieje. Żeby nie przerzucać się nawzajem odpowiedzialnością, tylko żeby samemu coś doprowadzić do końca. To naprawdę nie boli.

Ale jak ja mam napisać np. do posła?!

Normalnie. Otwierasz pocztę i piszesz. Wystarczy tradycyjne „dzień dobry” zamienić na „szanowny panie pośle”, a „pozdrawiam serdecznie” na „z poważaniem” i będzie git 😉 To są tacy sami ludzie, jak my. Serio, można do nich napisać maila. Czasami nawet odpisują 😉

Materiały Wam dostarczę, myślę, że organizacje branżowe również – już w tej chwili jest ich sporo.

Pole do działania jest naprawdę duże, bo mamy:

  • uczelnie państwowe i prywatne,
  • rozmaite urzędy, np. rzecznik MSP,
  • firmy kosmetyczne, producentów, dystrybutorów (kosmetyki, sprzęt),
  • firmy szkoleniowe,
  • organizacje przedsiębiorców,
  • media ogólnopolskie, lokalne, biznesowe,
  • całą masę polityków, począwszy od 460 posłów i 100 senatorów.

W praktyce widzę to tak, że ktoś rzuca w poście pomysł, w komentarzach odbywa się dyskusja, powstaje plan działania, są rozdzielane zadania i wio! Sama podrzucę na start sporo pomysłów, ale realizacja będzie już należeć do Was.


Weźmy nasze sprawy we własne ręce!

Chciałabym, żeby w tej grupie znalazły się osoby, które chcą robić coś więcej, niż tylko lajkować posty i wkurzać się w komentarzach, choć oczywiście lajkowanie postów i wkurzanie się w komentarzach również jest istotne, ale nie w tym miejscu. Nie w grupie.

Jeśli chcesz tylko być na bieżąco, nie dołączaj do grupy. Wszystkie ważne informacje będę publikować tak, jak dotychczas na blogu, na profilach społecznościowych Gabinetu od zaplecza. Jeśli do jakiejś akcji, którą zorganizuje i rozplanuje grupa, będzie potrzeba więcej osób (np. żeby napisać do wszystkich polityków), to oczywiście będziemy włączać w akcję wszystkich. Chodzi tylko o to, żeby ktoś nad tym wszystkim panował, organizował, koordynował itd. To ma być bardziej grupa „robocza”, a nie informacyjna.

Dodam jeszcze, że:

  • jeśli w grupie będzie 5 osób, to to nie ma szansy się udać,
  • jeśli w grupie będzie 500 osób, a brać udział w działaniach będzie 5 osób, to to również nie ma szans się udać,
  • jeśli w grupie będzie 500 osób i wszyscy będą chętni, żeby napisać maila, ale nie będzie chętnych do koordynowania, rozdzielania pracy i mobilizowania innych, to to również nie ma szans się udać,
  • jeśli w grupie będzie 500 osób, w tym 100 będzie aktywnie działać, ale po dwóch tygodniach stracą zapał i na grupie nic się nie będzie działo, to to również nie ma szans się udać.

Powiedzmy to sobie szczerze i wprost: albo robimy „pospolite ruszenie”, albo zdajemy się wyłącznie na to, co uda się wywalczyć organizacjom. Organizacjom, które przypominam, mają niewielkie możliwości finansowe i osobowe. Wybór należy do Was. Mam nadzieję, że każdy „weźmie na klatę” konsekwencje tego wyboru i później nie będzie marudzenia w komentarzach pt. „dlaczego nikt z tym nic nie zrobił”.

Jesteśmy dorosłe. Pora samemu zając się swoimi sprawami.

Spójrz na sprawę czysto biznesowo. Czy opłaca mi się zainwestować kilka godzin swojego prywatnego czasu, żeby nadal móc czerpać zyski z zabiegów? Opłaca mi się, czy nie? Warto sobie zadać takie pytanie.

Więcej informacji na temat organizacji pracy w grupie pojawi się na grupie, bo tutaj nie ma już chyba sensu zajmować miejsca. Dodam jeszcze tylko, że ja owszem będę pomagać, doradzać, ale w sensie praktycznym to nie ma być moja grupa. To ma być Wasza grupa i Wy będziecie nią zarządzać. Wy będziecie za nią odpowiadać.

Uważam, że w naszej branży potrzebne jest poczucie wspólnoty i sprawczości. Poza tym myślę już trochę przyszłościowo. Tak duża, silna i ważna branża musi mieć szerszą, zorganizowaną i sprawnie działającą reprezentację. Spójrz na górników – to podobna liczebnie grupa. Jak oni potrafią się zorganizować, żeby walczyć o swoje. My też możemy!

Myślę, że ta grupa może zebrać osoby, którym chce się coś robić i pokazać, że ta „robota” wcale nie musi być aż tak trudna i mozolna. Czy to może nie wypalić? Może, owszem. Co więcej, patrząc na historię, ryzyko klęski jest spore. Mamy jednak teraz ostatnią szansę, żeby się zrehabilitować i liczę na to, że w końcu się naprawdę solidnie „ogarniemy”.

Żeby było jasne, do grupy chcę też zaprosić przedstawicieli organizacji branżowych, żeby można było z nimi różne rzeczy omawiać, pytać. Grupa nie ma być w kontrze do tego, co robią organizacje. Ma wspomóc i uzupełnić rzeczy, które dzieją się na innych frontach – prawnym, urzędowym. Nie chodzi o pytanie kogoś o zgodę, ale bardziej o trzymanie wspólnego frontu. O to, żeby np. nie robić 5 petycji, tylko jedną wspólną.


Jak dołączyć do grupy?

DO GRUPY „RATUJEMY GABINETY” MOŻESZ DOŁĄCZYĆ TUTAJ.

Pamiętaj o dwóch ważnych sprawach:

  • przy dołączeniu do grupy zadam Ci kilka pytańmusisz na nie odpowiedzieć, inaczej nie zostaniesz przyjęta (jak wspominałam, zależy mi na tym, żeby były to osoby, którym chce się działać),
  • może się zdarzyć, że na początku trzeba będzie chwilę zaczekać na akceptację Twojej prośby o dołączenie do grupy – pierwsze co będzie zrobione, to przyjęcie administratorek, które właśnie przejmą weryfikowanie dołączających osób.

Wszystkie artykuły na ten temat znajdziesz w specjalnej BAZIE WIEDZY


Chcesz, żeby powstawało więcej takich tekstów? Zrób zakupy w sklepie Gabinetu od zaplecza lub postaw mi wirtualną kawę – to jedyne źródła finansowania tej strony. Nie mam żadnych współprac ani nie reklamuję żadnych firm. Bez Twojego wsparcia nie będę mogła intensywnie działać.


podrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznym