Please assign a menu to the primary menu location under menu

nowe wpisypo godzinachrozwój i kształcenie

To TY dyktujesz warunki.

Odzyskaj kontrolę nad swoim gabinetem!

To ty decydujeszTo ty decydujesz

Masz wrażenie, że nie robisz nic co posuwa Twój gabinet do przodu, a jednocześnie jesteś przepracowana i pozbawiona energii? Klientki lub pracownicy „wchodzą Ci na głowę”? Masz wrażenie, że bez Twojej nieustannej obecności gabinet nie jest w stanie funkcjonować? Przeczytaj koniecznie ten tekst!

Bywa, że przepracowane i obciążone wieloma problemami przestajemy czuć, że mamy kontrolę nad własnym życiem. Czujemy się jak trybiki w maszynce, która na dobrą sprawę równie dobrze funkcjonowałaby bez nas. Z drugiej strony czujemy na swoich barkach ogromny ciężar. Wydaje nam się, że bez naszej interwencji świat się zawali. Zawali się gabinet, dom, rodzina…

Doświadczyłaś kiedykolwiek tych dwóch zupełnie sprzecznych stanów? Jak można czuć się nieważną i jednocześnie urabiać się po łokcie, bo przecież „beze mnie sobie nie poradzą”? Przyznasz chyba, że to dość osobliwe. Osobliwe, ale spora część kobiet właśnie tak ma. Ja również do niedawna miałam takie odczucia. Dlaczego w ogóle o tym piszę? Jaki to ma związek z funkcjonowaniem gabinetu kosmetycznego? Ma i to ogromny!

Podam kilka przykładów.

Czym skutkuje bark kontroli nad gabinetem – PRZYKŁADY

PRZYKŁAD 1. Klientka oczekuje od Ciebie rabatu – ma ciężką sytuację finansową. Współczujesz jej lub po prostu boisz się, że odejdzie. Obniżasz cenę. Zarabiasz mniej, musisz pracować więcej. Cierpisz na tym Ty i Twoja rodzina. Czujesz się winna, ale przecież nie zrezygnujesz z pracy, bo zarobiłaś za mało. Łapiesz doła – Twoja praca jest bez sensu.

PRZYKŁAD 2. Wracasz z pracy o 20. Twój partner wrócił o 16. W zlewie leży starta naczyń, wszyscy głodni, po podłodze walają się tumany kurzu. Zaczynasz sprzątać, gotować. Czujesz się winna, że za mało czasu spędzasz z dziećmi. Gdybyś zniknęła, może by nawet nie zauważyły (to niemożliwe, ale miewamy takie myśli) – przecież cały czas jesteś w pracy. Jednocześnie bez Ciebie ten dom by nie funkcjonował – zajmujesz się absolutnie wszystkim, chociaż na nic nie masz czasu. Twoja praca jest bez sensu – nie masz czasu na życie i dodatkowo nikt Ci nie pomaga.

PRZYKŁAD 3. Nie lubisz robić zabiegu pedicure, ale masz na niego sporo klientek – nie zrezygnujesz przecież. Na pedicure mało zarabiasz, no ale coś zarabiasz. Gdybyś zrezygnowała, klientki mogą odejść do konkurencji. Robisz więc peducure za pedicurem codziennie idąc do pracy jak na ścięcie. Zastanawiasz się, gdzie podział się Twój entuzjazm do pracy. Czyżbyś zeskrobywała go razem ze skórą z pięt?

PRZYKŁAD 4. Masz za mało klientek i brakuje Ci energii do pracy. Masz wyrzuty sumienia, że nic nie robisz. Jednocześnie w gabinecie zawsze jest coś do zrobienia. Czujesz się przemęczona i jednocześnie masz wrażenie, że to uczucie Cię obezwładnia. Nie potrafisz pójść do przodu.

Co łączy wszystkie te sytuacje? BRAK KONTROLI. Nie masz kontroli nad tym, co dzieje się wokół Ciebie i to powoduje mnóstwo problemów: kiepską kondycję finansową gabinetu, przemęczenie, złe samopoczucie itd.

Jakie są przyczyny poczucia braku kontroli?

Z czego to wynika? W moim odczuciu w dużym stopniu są za to odpowiedzialne nasze kobiece emocje i sposób wychowania, który często utrwala w nas niewłaściwe sposoby radzenia sobie z problemami. Nie mam tu na myśli wyłącznie tego jak wyglądał nasz dom, ale również wzorce kulturowe, przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Kobiece emocje nie pomagają w prowadzeniu biznesu, a raczej nie pomagają, jeśli nie potrafimy nad nimi zapanować. Od dziecka jesteśmy uczone, że kobiety to istoty emocjonalne, które nie panują nad otaczającą ich rzeczywistością. Mamy postępować tak, żeby dogodzić wszystkim wokół. Na dogadzanie sobie często brakuje już czasu. Stawiając innych na pierwszym planie, na dłuższą metę nie przynosi niczego dobrego. Tracimy wpływ na to, co dzieje się wokół nas, bo to właśnie inni zaczynają sterować naszym życiem. Zjadają nas konflikty, brak asertywności i płynięcie z prądem, bo przecież nie mamy wpływu na to co dzieje się wokół nas.

Jak rozwiązać te problemy?

Kluczem do poprawy swojego samopoczucia (to najważniejsze) i przekształcenia swojego gabinetu w dobrze prosperujący biznes jest przejęcie sterów – odzyskanie kontroli nad własnym życiem, zaprzyjaźnienie się ze sobą, ze swoimi słabościami i mocnymi stronami. Potraktowanie ich jak narzędzi, które możemy wykorzystać w określonych sytuacjach. To wymaga sporej świadomości siebie.

Nie lubisz robić pedicure, to po prostu go nie rób. Nie siadaj z miną męczennicy do każdych kolejnych stóp. Nie wkurzaj się po nocach, że jutro znowu musisz wykonać swój znienawidzony zabieg. Nie chcesz rezygnować z tej usługi? Zatrudnij kogoś, kto lubi to robić i z przyjemnością zdejmie z Twoich barek ten ciężar. Nie stać Cię na pracownika? Zastanów się co zrobić, żeby było Cię na niego stać. Skoro usługa jest niedochodowa, to zmień cenę lub z niej zrezygnuj. Widzisz ile masz możliwości? Wiele z nas zupełnie nie dostrzega faktu, że może zmienić rzeczy, które nam się nie podobają. Biernie tkwimy w niekomfortowych sytuacjach (nie myśląc o sobie, tylko o innych), zamiast zastanowić się co ZROBIĆ, żeby z nich wybrnąć.

BIERNOŚĆ – to słowo klucz. Bierność pozwala nam się uchronić przed tym co nowe, niepewne, wymagające odwagi. To dość wygodna, ale na dłuższą metę bardzo szkodliwa postawa.

  • TY prowadzisz gabinet.
  • TY ustalasz jakie zabiegi wykonujesz.
  • TY decydujesz jakiego wynagrodzenia oczekujesz za swoją pracę.
  • TY ustalasz o której przychodzisz do pracy i o której z niej wychodzisz.

Pomyślisz, no tak, ale klientki oczekują… Klientki tak naprawdę oczekują, żeby mieć wszystko już i najlepiej za darmo. Tylko od Ciebie zależy ile władzy nad swoim gabinetem oddasz klientkom. Jeśli codziennie zostajesz w pracy po godzinach to czyja to jest wina – klientek, czy może Twoja? Klientki kombinują tak, żeby to im było jak najwygodniej. Ty tego nie robisz, bo nie myślisz o sobie. Jeśli będziesz się nieustannie dostosowywać do innych, nie licz na to, że cokolwiek w Twoim życiu się zmieni!

Bycie tą, która ustala zasady, niesie za sobą sporo konsekwencji – musisz wziąć je „na klatę”

Złościsz się, że pracownicy Cię nie słuchają, albo że szefowa się na Tobie wyżywa? Inne osoby traktują nas tak jak my siebie traktujemy i jak pozwalamy, żeby nas traktowano. Jeśli nie potrafisz powiedzieć „nie”, całe życie będziesz uzależniona od czyichś humorów. Czasami jedno NIE wystarczy, żeby zmienić swoją sytuacje i samopoczucie o 180 stopni. Boisz się konsekwencji? Zastanów się co może się REALNIE stać. Przeanalizuj sytuację, wypisz sobie możliwe konsekwencje, a przekonasz się, że sprawa nie jest tak przerażająca, jak wydawało Ci się w pierwszej chwili.

Przeanalizujmy jeszcze jeden przykład.

Wyobraź sobie, że klientka przychodzi na 5 minut przed zamknięciem gabinetu i na gwałt potrzebuje manicure. Co robisz? Masz 2 opcje:

  1. Przyjąć ją.
  2. Nie przyjąć jej.

Po prostu – dwie opcje. Żadna nie jest lepsza, ani gorsza. To po prostu opcje, które wiążą się z pewnymi konsekwencjami.

PRZEANALIZUJMY OPCJĘ 1

Zalety:

  • dodatkowy zarobek,
  • być może nowa klientka, która zostanie na stałe lub stara, która doceni Twoje poświęcenie.

Wady:

  • zmęczenie,
  • brak czasu dla siebie/dla rodziny,
  • niewykonanie innych planów/obowiązków.

PRZEANALIZUJMY OPCJĘ 2

Dziś odmawiasz klientce, ale proponujesz jej inny termin. Są 2 scenariusze:
a) klientka pokręci nosem, ale widząc Twoją stanowczą postawę w końcu zgadza się na inny termin,
b) klientka spieszy się, obraża itd. – w każdym razie rezygnuje z usługi i idzie gdzie indziej.

Zalety opcji a:

  • nie zmieniasz swoich planów,
  • masz czas wypocząć,
  • pokazujesz klientce, że w Twoim gabinecie panują pewne zasady – im częściej to robisz, tym mniej takich sytuacji będzie Cię spotykać.

Wady opcji a:

  • Twój zarobek będzie odłożony w czasie,
  • stracisz wolny termin (jeśli masz ich dużo, nie bierz pod uwagę tej wady).

Zalety opcji b:

  • nie zmieniasz swoich planów,
  • masz czas wypocząć.

Wady opcji b:

  • tracisz klientkę i zarobek.

Jak widzisz nie ma tutaj ani słowa na temat twoich emocji, poczucia winy itd. Są twarde fakty, które trzeba przeanalizować, podjąć najlepszą dla siebie decyzję i mieć odwagę zmierzyć się z jej konsekwencjami. Przyjmiesz klientkę, więc będziesz zmęczona. Byłaś długo w pracy, ale zrobiłaś to świadomie, po coś (np. masz nieplanowany wydatek). Musisz zaakceptować konsekwencje. Nie marudź, że głupa praca, że jesteś zmęczona, że się wykończysz i że to wszystko przez to, że nie możesz znaleźć nikogo do pracy. Najłatwiej zrzucić odpowiedzialność na kogoś lub coś innego. To Ty podjęłaś decyzję – weź ją na klatę. Jeśli konsekwencje Ci się nie podobają, wyciągnij wnioski i następnym razem podejmij inną decyzję.

Co zrobić, żeby poradzić sobie z konsekwencjami swoich decyzji?

Tutaj wracamy do tematu emocji – będzie Ci znacznie łatwiej, jeśli je okiełznasz. Czujesz się winna, masz wyrzuty sumienia, a może jest Ci głupio?

Wiem, że to trudne, ale jeśli nie chcesz zwariować, musisz przestać traktować swoją pracę osobiście. Wyobraź sobie lekarza, który przeżywa chorobę każdego ze swoich pacjentów. Jak myślisz po jakim czasie skończy w szpitalu psychiatrycznym? Oczywiście wszyscy jesteśmy ludźmi i nie pozbędziemy się ludzkich odruchów i emocji, ale trzeba pamiętać, że praca jest po prostu pracą, a klientki są klientkami, a nie Twoimi przyjaciółkami. Jak myślisz ile klientek pomogłoby Ci w trudnej sytuacji, jeśli same miałyby coś ważnego do zrobienia?

Ustalaj zasady nie tylko w pracy, ale również w domu

Podobną taktykę warto przyjąć w odniesieniu do życia osobistego. Tutaj oczywiście znacznie trudniej działać na chłodno, ale jeśli uda Ci się zachować zimną krew, szybko zauważysz, że wszystko funkcjonuje znacznie lepiej. Dzieci potrzebują jasnych zasad, harmonijne funkcjonowanie z partnerem również się bez nich nie obejdzie.

Jeśli bierzesz wszystkie prace domowe na swoje barki, bo innym się nie chce lub jest Ci ich żal, to naprawdę nie jest dobre rozwiązanie. Nikt nie chce mieć obowiązków, podejrzewam, że latanie z mopem raczej nie zalicza się do rzeczy, które uwielbiasz robić w wolnym czasie. Dlaczego tylko jedna osoba ma robić w domu niewygodne rzeczy? Powiedz głośno, że Ci to nie pasuje i ustalcie nowe zasady. Nie będzie łatwo, będzie bardzo trudno (nikt nie chce rezygnować z przywilejów), ale na tym właśnie między innymi polega kształtowanie swojego życia. Robisz wszystko, aby to właśnie Tobie było najlepiej. Pomyślisz, że to egoistyczne, ale weź pod uwagę, że pozostali domownicy potrafią walczyć o swoją niezależność i wolny czas. Nie pozwolą sobie wejść na głowę tak, jak być może Ty pozwoliłaś wejść im. Jeśli staniecie się równoważnymi partnerami w dyskusji, wypracujecie kompromis, który będzie sprawiedliwy dla wszystkich. Pamiętaj, że masz własną firmę – pracujesz więcej niż przeciętny człowiek.

Same kształtujemy nasze życie – to nie są puste frazesy!

Twoje życie będzie wyglądało dokładnie tak, jak sobie je zaplanujesz. Czasami, kiedy dołuję się z powodu bzdur, myślę o osobach, które są ciężko chore, doświadczone przez los, a mimo to nie opuszcza ich dobry humor. To wydaje się niemożliwe, ale wiesz dlaczego tak się dzieje? Jeśli postanowisz sobie, że będziesz szczęśliwa, to będziesz, niezależnie od okoliczności. To czy dana sytuacja Cię zasmuci, przerazi zależy wyłącznie od Ciebie. Przejmując kontrolę nad swoimi emocjami stajesz się niezniszczalna. Owszem możesz popłakać w poduszkę, ale nie z myślą, że do niczego się nie nadajesz i że wszystko jest bez sensu, ale bardziej z myślą, że dzisiaj masz zły dzień i potrzebujesz sobie popłakać. Sytuacja taka sama, ale efekt jest diametralnie inny!

Mój sposób na trudne problemy jest taki: działam w zgodzie z tym co czuję. Jeśli w związku z tym odczuwam jakieś negatywne emocje (jest mi głupio, czuję się winna itd.) staram się postępować zgodnie ze słynną maksymą pomyślę o tym jutro i problem zwykle znika sam. To my sprawiamy, że negatywne myśli kłębią się w naszej głowie. Myśl to myśl – dziś jest, jutro może jej nie być – to TY decydujesz.

Podsumowanie

Jeśli chcesz mieć dobrze prosperujący gabinet i fajne życie osobiste (lub jakiekolwiek życie osobiste), zacznij podejmować decyzje i konsekwentnie się ich trzymaj. Pracuj nad swoimi emocjami, przejmij odpowiedzialność za to jak się czujesz. To jest MEGA trudne, ale niezbędne dla zachowania higieny psychicznej i naprawdę efektywnej pracy.

nowości w sklepienarzędzia managera gabinetu kosmetycznegonewsletter gabinetu od zaplecza
Tags : slider
Anna Wydra-Nazimek - Gabinet od zaplecza
specjalistka do spraw beauty marketingu, właścicielka firmy NEZA Group zajmującej się doradztwem i wsparciem marketingowym dla firm działających w branży kosmetycznej. Autorka kilku tysięcy artykułów publikowanych w najlepszych mediach branżowych. Miłośniczka kotów, zamków i długich spacerów!