Co dalej z listą zabiegów, które mogą zostać zakazane? Co w tej sprawie robi Izba Kosmetologów? Co możemy zrobić same, żeby wspomóc walkę o zachowanie możliwości wykonywania zabiegów?

Ostatnio pisałam Wam o liście zabiegów, które mogą zostać zakazane (klik) oraz o posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Podiatrii, Podologii i Kosmetologii (klik), na którym ten temat był omawiany.

Dziś mam dla Was rozmowę z Justyną Gorlicką-Kruk – przedstawicielką Izby Kosmetologów, która brała udział w posiedzeniu zespołu i mam nadzieję, zdradzi nam nieco zakulisowych informacji. Zapytam również o najbliższe plany Izby oraz o to, co właściciele gabinetów mogą zrobić, żeby włączyć się w walkę o prawa naszego zawodu.


Wywiad z przedstawicielką Izby Kosmetologów

Co się działo na ostatnim posiedzeniu parlamentarnego Zespołu ds. Podiatrii, Podologii i Kosmetologii?

Anna Wydra-Nazimek, Gabinet od zaplecza: W poniedziałek (7.02) odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Podiatrii, Podologii i Kosmetologii. Zanim zapytam, co się tam wydarzyło, powiedz proszę, czym w ogóle jest ten zespół. Jak powstał i jakie są jego cele?

Justyna Gorlicka-Kruk, Izba Kosmetologów: Powstanie Zespołu ds. Podiatrii, Podologii i Kosmetologii jest efektem starań kilku środowisk. Jego głównym celem jest wypracowanie regulacji dla poszczególnych zawodów w takiej odsłonie, by zabezpieczały one przynajmniej dotychczasowe kompetencje, a zarazem miały na uwadze nieustanny progres branży estetycznej.

Izba Kosmetologów od samego początku zaangażowana była w sprawy dotyczące ochrony zawodu kosmetologa. 9 listopada 2020 roku udało nam się z pomocą Pani Poseł Barbary Dziuk doprowadzić do pierwszego w historii spotkania na poziomie parlamentarnym, w którym kosmetolodzy mogli w końcu zabrać oficjalnie głos w swojej sprawie. To był przełomowy czas, natomiast mamy świadomość, że to dopiero początek pracy i nie boję się użyć tutaj tego słowa – walki o nasz zawód.

Co się wydarzyło na ostatnim posiedzeniu zespołu?

Zapraszamy do obejrzenia całego nagrania z posiedzenia komisji parlamentarnej, której byliśmy uczestnikami i współorganizatorami (klik).

Na spotkaniu byli obecni m.in: przewodnicząca – Pani Poseł Dziuk, Pani Poseł Pawłowska, Pan Poseł Chrzan, przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Rozwoju i Technologii, aż 15 przedstawicieli KRAUM, przedstawiciele Izby Kosmetologów oraz pozostali koalicjanci Koalicji dla Bezpieczeństwa i Rozwoju Kosmetologii, przedstawiciele towarzystw lekarzy tzw. medycyny estetycznej PTMEiAA i SLDE. Nie sposób było nie zauważyć ogromnej dysproporcji udziału na niekorzyść środowiska kosmetologicznego, mimo iż komisja dotyczyła stricte tego zawodu.

Wnioskowaliśmy, by tak licznie zebrane grono lekarzy występowało raczej w charakterze doradczym, a nie jako główny głos w sprawie regulacji zawodu kosmetologa. Kosmetolodzy bowiem mają swoje oficjalne przedstawicielstwo, które było obecne podczas spotkania.

Mimo iż spotkanie nie skupiało się wokół meritum sprawy, ze względu na pewną zauważalną kierunkowość wypowiedzi środowiska lekarskiego, udało się powołać na nasz wniosek nowy zespół roboczy w celu kontynuowania prac nad uregulowaniem zawodu. Zespół będzie próbował wypracować granice kompetencyjne pomiędzy procedurami kosmetologicznymi a medycznymi. Mamy nadzieję, że tym razem siły będą rozłożone w równy sposób, nie faworyzując żadnej ze stron. Nie chcemy bowiem, by określanie tych granic było nam narzucone przez środowisko lekarzy, jak to próbowano przeforsować również podczas posiedzenia komisji. Tak duża dysproporcja osobowa pomiędzy obiema środowiskami już świadczy o nierównych szansach.

Są już jakieś konkrety w tym temacie, np. odnośnie składu zespołu, czy tego kiedy rozpocznie prace i ile one będą trwały? Padła jakaś jasna deklaracja, że zespół będzie miał tyle samo członków z obu stron sporu?

Zawnioskowaliśmy o to, by pracą w zespole roboczym dotyczącym regulacji zawodu kosmetologa (prace nad ustawą o zawodzie kosmetologa) znaleźli się głównie przedstawiciele naszego środowiska. Zawnioskowaliśmy również o to, by w tej części prac, która będzie dotyczyła granic kompetencyjnych pomiędzy lekarzami i kosmetologami, znalazła się taka sama ilość osób reprezentujących oba środowiska.

Przekazaliśmy już na ręce Pani Przewodniczącej proponowany przez nas skład osobowy. Mamy nadzieję, że prace zespołu ruszą w ciągu miesiąca. Nie mamy jednak na razie żadnego potwierdzenia ze strony Przewodniczącej zespołu, zarówno w zakresie składu osobowego, jak również terminu rozpoczęcia prac.

Z naszej wcześniejszej rozmowy wiem, że przebieg tego spotkania był nieco inny, niż pierwotnie zakładaliście? Co się stało?

Spotkanie miało mieć charakter merytoryczny i prowadzić do wypracowania rozwiązań systemowych. Mieliśmy omówić możliwości ścieżek legislacyjnych dla zawodu kosmetologa w gronie przedstawicieli tegoż środowiska oraz obiektywnych ekspertów ze środowiska lekarskiego. Po pojawieniu się oficjalnej informacji o planowanym posiedzeniu, środowisko lekarzy zajmujących się tzw. medycyną estetyczną w krótkim czasie zmobilizowało swoje szeregi. Do spotkania dotyczącego, jak sama nazwa komisji wskazuje zawodu kosmetologa, w ostatniej chwili dołączyło aż 20 przedstawicieli lekarzy medycyny estetycznej (nie wszyscy zabierali głos).

Na spotkaniu byli obecni reprezentanci KRAUM (Konferencja Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych) oraz władze towarzystw lekarzy tzw. medycyny estetycznej (SLDE, PTMEiAA). Stanowisko lekarzy popierała również obecna na posiedzeniu przedstawicielka Ministerstwa Zdrowia. Warto tutaj zaznaczyć, że większość z tych osób niestety nie jest przychylna wprowadzeniu regulacji, które mogłyby zapewnić bezpieczeństwo kosmetologom na rynku pracy.

Możecie tylko sobie wyobrazić nasze nastroje, jakie panowały bezpośrednio przed spotkaniem po tak radykalnych modyfikacjach składu osobowego planowanego posiedzenia. Przewidując zmianę charakteru spotkania, dużą dysproporcję sił, postanowiliśmy mimo wszystko, niezłomnie bronić interesów kosmetologów. Wiemy bowiem, że walczymy w słusznej sprawie. Ponad 30 lat temu ktoś zezwolił na powstanie kierunku kosmetologia na uniwersytecie medycznym, a my staramy się o regulacje, które w ślad za tym powinny pojawić się już wiele lat temu.

Będzie nowy program kształcenia dla kosmetologów – o co chodzi?

Ewentualny katalog umiejętności lekarskich poszerzony o nowe tzw. procedury medyczne to nie jest jedyny front na tej toczącej się już od lat „wojnie”. Jakiś czas temu opublikowaliście na Facebooku pismo wskazujące na powołanie zespołu, który ma opracować program dla studiów kosmetologii, z tym małym haczykiem, że w opublikowanym składzie zespołu nie było nikogo związanego z kosmetologią. Opowiedz o tym więcej.

Tak, to właśnie KRAUM, którego tak liczni przedstawiciele pojawili się na ostatnim posiedzeniu parlamentarnym dot. zawodu kosmetologa, powołali jakiś czas temu zespół, który uzurpuje sobie prawo do ingerencji w dobrze funkcjonujący program studiów kosmetologicznych. Chciałabym wspomnieć, że aktualnie obowiązujący program studiów to wynik prac jednostek naukowych, który został zatwierdzony przez Polską Komisję Akredytacyjną. Podważanie jego zakresu i próba radykalnego okrojenia programu przez zespół złożony z 5-ciu dermatolożek, które swoje prywatne biznesy mają związane stricte z tzw. medycyną estetyczną, chyba nie jest właściwym posunięciem, a już na pewno nie jest to uczciwe wobec środowiska kosmetologicznego.

Zamiast udoskonalać program, pojawiły się zakusy, by ograniczać kształcenie tak, by docelowo kosmetolog przestał być samodzielnym specjalistą na rynku, a co najwyżej stał się asystentem w gabinecie lekarskim na prawach, jakie zdecyduje środowisko lekarskie. Możemy wówczas zapomnieć o prowadzeniu gabinetów kosmetologicznych.

Stanowisko Ministerstwa Zdrowia i „zakazane” szkolenia…

Podczas ostatniej komisji parlamentarnej mówiliście o dużym znaczeniu procedur medycznych, które zaprezentowali lekarze. Możesz powiedzieć coś więcej na ten temat?

Faktycznie jest to spore zagrożenie dla wszystkich zabiegowców niebędących lekarzami. KRAUM (Konferencja Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych) we współpracy z NIL (Naczelna Izba Lekarska) opracowali 15 procedur medycznych, które mają stanowić podstawę do dopisania ich jako dodatkowe umiejętności lekarskie. Po zapoznaniu się z zawartością tychże procedur okazało się, że zdecydowana większość to zabiegi od lat wykonywane z powodzeniem przez kosmetologów.

Lekarze komunikują przygotowaną przez siebie listę jako procedury medyczne, czyli zarezerwowane wyłącznie dla lekarzy. Nie ma to jednak żadnej mocy prawnej – oczywiście na ten moment.

Podczas spotkania parlamentarnego zaniepokoiły nas słowa płynące z Ministerstwa Zdrowia, gdzie jasno zadeklarowano, że wszystko, co przygotuje w tej sprawie KRAUM i NIL będzie traktowane jako stanowisko Ministerstwa Zdrowia.

Podczas komisji, jak również wykorzystując każdy dostępny kanał komunikacji, chcemy jako Izba Kosmetologów pokazać Wam, że sprawa jest bardzo poważna i pozostało nam naprawdę niewiele czasu na zawetowanie jawnej dyskryminacji względem kosmetologów. Lobby lekarskie, jak wszyscy wiemy, jest bardzo silne i potrzeba dużej determinacji, funduszy i zaangażowania, by się temu skutecznie przeciwstawić. Tym bardziej że prace środowiska lekarzy zajmujących się upiększaniem zintensyfikowały się na wielu polach.

Kolejnym tego przykładem jest uchwała NRL (Naczelnej Rady Lekarskiej) dotycząca pojawienia się definicji medycyny estetycznej i podpięcia przygotowanej listy tzw. procedur medycznych jako świadczenia zdrowotne. Jak tak dalej pójdzie, w Polsce lekarze będą faktycznie leczyć zmarszczki. Zastanawia mnie nieustannie, jak się to ma do coraz większego deficytu lekarzy w naszym kraju. Już teraz dostanie się do lekarza specjalisty, graniczy z cudem. Mamy coraz mniej anestezjologów, dlatego też terminy operacji się wciąż oddalają, brakuje kardiologów i mogłabym tak długo wymieniać.

Równolegle do już istniejącego tak poważnego problemu braku lekarzy, pojawia się prawo udrażniające transfery lekarzy do tzw. medycyny estetycznej, która jest skoncentrowana głównie na zabiegach upiększających. Zastanawia mnie również, czy ustawodawca w tym także zaangażowane w sprawy estetyki Ministerstwo Zdrowia dokonało szczegółowych analiz skutków takich regulacji zarówno społecznych, jak i gospodarczych.

Trudno interpretować inaczej intencje lekarzy medycyny estetycznej, dla których kosmetolodzy stanowią główną konkurencję na rynku, gdy ostatnio światło dzienne ujrzała uchwała NRL (Naczelnej Rady Lekarskiej), która wręcz jasno zakazuje lekarzom szkolenia innych specjalistów niebędących lekarzami z zabiegów estetycznych. Tym samym lekarze próbują odciąć kosmetologów od wiedzy.

Nadmienię tylko, że niejednokrotnie w Polsce zdarza się tak, że to również kosmetolodzy szkolą lekarzy. Tak było chociażby przy wprowadzeniu pierwszego HIFU na rynek polski przez amerykańskiego producenta. To właśnie kosmetologa wybrano jako głównego szkoleniowca, który przeszkolił w tym zakresie rzeszę lekarzy. Dodatkowo kosmetolodzy szkolą się od lat za granicami naszego kraju, są docenianymi specjalistami, z którymi warto wymieniać się doświadczeniami. Muszę z przykrością stwierdzić, że tylko w Polsce jest taka zażarta walka o kompetencje.

Wspominałaś, że zaniepokoiły Cię słowa przedstawicielki Ministerstwa Zdrowia. Czy padła jasna deklaracja wstrzymania aktualnych prac ministerstwa do momentu zakończenia pracy zespołu?

Do tej pory nie mamy żadnych takich deklaracji. Mimo to będziemy nieugięci.

Które zabiegi mogą zostać zakazane?

Powiedzmy może jeszcze, co dokładnie w praktyce będzie oznaczało, jeśli ta lista procedur faktycznie zostanie przypisana tylko lekarzom. Cały czas mówimy o „procedurach” lub „procedurach medycznych”, ale tak naprawdę jest to po prostu lista zabiegów, które mają być zakazane dla wszystkich z wyjątkiem lekarzy, dobrze rozumiem? Jakie konkretnie zabiegi znikną z gabinetów kosmetologicznych, jeśli te propozycje wejdą w życie?

Lista jest bardzo szeroka i niedoprecyzowana. Niemniej jednak z pewnością wśród konkretnych zabiegów, które mogłyby zostać zakazane, możemy wymienić:
– zabiegi z wykorzystaniem wypełniaczy,
– mezoterapię igłową,
– zabiegi z wykorzystaniem fal radiowych,
– elektrokoagulację,
– większość peelingów chemicznych oferowanych w gabinetach,
– zabiegi z wykorzystaniem laserów,
– HIFU,
– zabiegi trychologiczne…

Dodatkowo większość urządzeń renomowanych firm, z których korzystają gabinety kosmetologiczne, jest zarejestrowana jako sprzęt medyczny. Po wprowadzeniu proponowanych zmian ze strony lekarzy, takie urządzenia będzie mógł obsługiwać wyłącznie lekarz.

Lekarze proponują także brak możliwości ingerencji poniżej granicy skórno-naskórkowej dla osób, które nie są lekarzami.

Co się dzieje z ustawą o wyrobach medycznych?

Mamy listę procedur, mamy prace nad nowymi programami kształcenia, ale jest jeszcze jeden temat, mianowicie projekt ustawy o wyrobach medycznych. Co nam zagraża z tej strony?

Nowelizacja ustawy o wyrobach medycznych miała na celu głównie poprawę standardów bezpieczeństwa narzucanych na producentów zarówno urządzeń, jak i innych wyrobów medycznych. Czas implementacji, czyli dostosowywania zapisów unijnych do poszczególnych krajów, w tym Polski pokazał furtkę dla naszych polskich towarzystw lekarzy tzw. medycyny estetycznej, by odciąć konkurencję od podstawowych narzędzi pracy.

Lekarze próbują różnymi drogami wkomponować takie zapisy, by wykluczyć wszystkich zabiegowców, w tym kosmetologów z możliwości korzystania z urządzeń oferowanych na rynku estetycznym oraz preparatów, z których od lat korzystaliśmy. Dodatkowe zapisy o milionowych karach mają skutecznie odstraszać.

Jako Izba Kosmetologów wielokrotnie analizowaliśmy propozycje zmian zapisów przygotowywanych przez lekarzy. Przy pomocy najlepszych kancelarii prawnych tworzyliśmy równolegle propozycje zmian z naszej strony, by były one jak najmniej godzące w funkcjonowanie kosmetologów na rynku. Takie działania pochłaniają zarówno masę funduszy, jak i ogrom czasu. Tak jak my kosmetolodzy działamy do tej pory pro bono, tak już najlepsze kancelarie muszą zostać opłacone. Inaczej nie mielibyśmy szans przeciwstawić się tak silnemu lobby lekarskiemu, które dysponuje dużo większymi zasobami finansowymi.

Co to wszystko oznacza dla gabinetów kosmetologicznych?

Podsumowując omówione tematy, może się zdarzyć tak, że niektóre zabiegi jako procedury medyczne będą przypisane wyłącznie do lekarzy, wytnie się je z programów kształcenia kosmetologów, a za ich wykonywanie osoby już pracujące będą płaciły ogromne kary. Czy taki scenariusz jest realny? Jak oceniasz szanse wejścia w życie tych propozycji? Jak będzie wyglądała praca salonów, jeśli te scenariusze faktycznie się zrealizują?

Te wszystkie zagrożenia, które przytoczyłyśmy w rozmowie, są jak najbardziej realne. Spróbujmy złożyć to w jedną całość. Jeżeli KRAUM okroi program kształcenia kosmetologów na uczelniach medycznych, pozostawiając jakiś nieistotny jego fragment, równolegle NIL w porozumieniu z Ministerstwem Zdrowia i towarzystwami lekarzy tzw. medycyny estetycznej zabezpieczą prawo, przypisując wszystkie zabiegi wyłącznie lekarzom, nazywając je świadczeniami zdrowotnymi, odcinając wszystkich specjalistów niebędących lekarzami od szkoleń i zabierając im podstawowe narzędzia pracy, ingerując w zapisy ustawy o wyrobach medycznych, to powiedz sama, jak kosmetolog mógłby przetrwać na takim rynku pracy? Myślę, że żaden specjalista tak spacyfikowany nie miałby szans.

Z Twoich wypowiedzi wynika, że jako branża jesteśmy w naprawdę nieciekawej sytuacji… W tym miejscu aż ciśnie się na usta rytualne już: „Dlaczego nikt z tym nic nie robi? Niech ktoś coś z tym zrobi! Gdzie jest Izba Kosmetologów?!” Od czasu do czasu rozmawiamy prywatnie i widzę, że działacie, ale od strony komunikacyjnej wygląda to gorzej. Powiedz proszę, z czego to wynika?

Sama wiesz najlepiej, bo rozmawiamy w kuluarach od lat. Znasz sytuację i w pełni ją rozumiesz. Nie afiszujemy się z działami często celowo, mimo iż niejednokrotnie bardzo chcielibyśmy się z Wami tym podzielić. Niestety chwilowa radość i emanowanie poszczególnymi etapami osiągnięć mogłaby zaszkodzić całej sprawie. Pamiętajmy, że naszym poczynaniom bacznie przyglądają się także lekarze tzw. medycyny estetycznej, czego dowodem jest chociażby sytuacja z ostatniej komisji. Takich sytuacji mieliśmy w ostatnich latach wiele, dlatego nauczeni doświadczeniem, czasami wolimy przemilczeć mini sukcesy, by najzwyczajniej w świecie lekarze nie zatrzymali naszych prac.

Teraz sytuacja jest już naprawdę poważna. Jak jeszcze parę lat temu Izba Kosmetologów szukając poparcia, przedstawiała różnym uczestnikom rynku estetycznego zagrożenia i wówczas mało kto traktował je poważnie, tak teraz nie musimy specjalnie nikogo do tego przekonywać. Zależy nam na tym, by środowisko kosmetologów mówiło jednym głosem. Jako jedna z 3 organizacji współtworzymy Koalicję dla Bezpieczeństwa i Rozwoju Kosmetologii.

Co robi Izba Kosmetologów?

Opowiedz może w takim razie teraz, co Izba Kosmetologów zrobiła w ostatnich latach? Na których frontach działaliście?

Izba Kosmetologów, mimo iż jest młodą organizacją (istniejemy zaledwie od 3 lat) swoimi działaniami m.in. doprowadziła do pierwszego w historii posiedzenia na poziomie parlamentarnym, gdzie mogliśmy przedstawić postulaty naszego środowiska. Jest to duży sukces, gdyż do tej pory to tylko lekarze zabierali głos w naszej sprawie, nie dopuszczając najbardziej zainteresowanych.

W ciągu ostatnich kilku lat wysłaliśmy setki pism do ministerstw i innych kluczowych instytucji w Polsce zawierających obszerną argumentacją broniącą zawodu kosmetologa oraz postulaty środowiska. Przygotowaliśmy także petycję o uregulowanie zawodu kosmetologa do Premiera.

Musimy mieć równocześnie świadomość, że przy tak silnym lobby lekarskim nie jest łatwo się przebić. Nie mniej jednak wielokrotność debat, w których uczestniczyliśmy ze środowiskiem lekarskim i nasza determinacja doprowadziła nas do etapu, że trudno jest nas pominąć w dyskusji. W tym miejscu warto przypomnieć głośną debatę na SWPS gdzie kilkukrotnie się spotykaliśmy, broniąc kompetencji i interesów zawodu kosmetologa.

Monitorując sytuacje, które mogą zagrażać kosmetologom, ustawa o wyrobach medycznych stała się dla nas priorytetem. Przygotowaliśmy kilkanaście propozycji poprawek, by nie dopuścić do godzących w kosmetologów i ograniczających ich zapisów składanych przez lekarzy. Odbyliśmy także wiele spotkań z parlamentarzystami, uświadamiając im skalę i istotę problemu, szukając tym samym u nich poparcia. Mając świadomość konsekwencji gospodarczych po wprowadzeniu propozycji ograniczeń ze strony lekarzy, szukaliśmy również pomocy u Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Wywalczony zakres pierwszej i najbardziej znaczącej tarczy antykryzysowej dla naszej branży to także duża zasługa przedstawicieli Izby Kosmetologów. Zorganizowaliśmy także bezpłatne webinary prawne dla kosmetologów w trakcie pandemii, by pomóc im przetrwać w trudnym dla przedsiębiorców czasie.

We wszystkie prace zaangażowaliśmy najlepszych prawników w Polsce. Pochłania to jednak bardzo dużo pieniędzy, których najzwyczajniej nam brakuje jako organizacji utrzymującej się wyłącznie ze składek członkowskich i pojedynczych darowizn. Przedstawiciele Izby Kosmetologów pracują dotychczas pro bono, poświęcając swój prywatny czas i pieniądze, jednak oczywistym jest, że kancelarie prawne wystawiają faktury, które musimy uregulować. Prawnicy to nasze główne narzędzie do walki z systemem.

Co jest największym problemem? Co najbardziej utrudnia Wam skuteczne działanie? Co moglibyście zrobić, gdyby… No właśnie, gdyby co?

Główne problemy to niewystarczające fundusze i zasoby ludzkie.

Kto w takim razie mógłby do Was dołączyć? Jakie osoby się przydadzą? Do jakich zadań? Z jakimi kompetencjami?

Do współpracy zapraszamy zarówno kosmetologów, jak i uczelnie oraz firmy wspierające nasz zawód.

Jeśli chodzi o zadania, w których przydałaby się pomoc, to na pewno działania typowo operacyjne: maile, telefony, spotkania. Potrzebujemy osób, które przekazywałyby w świat informacje o zagrożeniach i postulatach kosmetologów.

Jest np. duża potrzeba edukowania posłów, których jak wiemy, jest aż 460. Nietrudno sobie wyobrazić, ile czasu i ludzi potrzeba, żeby np. skontaktować się z każdym posłem, umówić spotkanie, przedstawić sprawę, przypominać się… Mamy przecież również firmy kosmetyczne, uczelnie, media…

Żeby działać skuteczniej, potrzeba naprawdę dużego zaangażowania sił i środków. Przede wszystkim potrzeba jednak chętnych do pracy ludzi, którzy będą działać także lokalnie.

Jakie są plany na najbliższe tygodnie? Jakie działania planujecie?

Próbujemy różnymi dostępnymi nam środkami i możliwościami zatrzymać wszelkie prace zainicjowane przez środowisko lekarskie względem zawodu kosmetologa.

Równolegle postulujemy systemowe, czyli kompleksowe uregulowanie zawodu kosmetologa poprzez ustawę. Wówczas nikt nie powinien podważać kompetencji zdobytych przez kosmetologów na drodze regularnych studiów. Nie jest to jednak droga prosta i wymaga ogromnego zaangażowania wielu osób oraz funduszy.

Jak można wesprzeć działania Izby Kosmetologów?

Załóżmy, że jestem właścicielką salonu i chcę pomóc, co mogę zrobić? Jak każda z nas może się przyczynić do poprawy sytuacji? Co powinnyśmy zrobić?

Powiem wprost: potrzebujemy osób, które swoimi kontaktami, możliwościami zasilą nasz zespół i wspólnie łatwiej nam będzie forsować propozycje zmian regulacji, które próbują narzucić nam lekarze. Równolegle potrzebujemy wsparcia finansowego, by móc opłacić prace kancelarii prawnych.

Jeżeli chcesz pomóc i zależy Ci na zawodzie kosmetologa, przyłącz się do nas, wysyłając wiadomość na adres info@izbakosmetologow.pl i wpisując w tytule maila „ochrona zawodu”.

Zachęcamy również do wsparcia finansowego, które można przesyłać na poniższy numer konta:

nr konta: 5610 5017 6410 0000 9080 4786 71
w tytule przelewu wpisz: OCHRONA ZAWODU

Każda kwota ma znaczenie, a WSZYSTKIE środki przeznaczymy na niezbędne działania w kierunku ochrony zawodu kosmetologa.

Dziękuję za rozmowę.

Również dziękuję.


Chcesz wiedzieć więcej na temat tej sytuacji? Zajrzyj do BAZY WIEDZY (klik), w której zebrałam wszystkie artykuły na ten temat.

podrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznym