W poniedziałek 7 lutego odbyło się posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Podiatrii, Podologii i Kosmetologii. Nawet nie wiem, jak zacząć szczerze mówiąc, bo pojawiło się tam tak wiele istotnych dla nas informacji, że ciężko wybrać jakąkolwiek myśl przewodnią. No, chyba że za myśl przewodnią uznamy fakt, że znaleźliśmy się w naprawdę nieciekawej sytuacji.

Niestety z posiedzeń zespołu na stronach sejmu nie są publikowane pisemne protokoły, postanowiłam więc spisać dla Was wszystkie wypowiedzi osób, które brały udział w posiedzeniu i prezentowały swoje stanowisko. Uważam, że każdy, ABSOLUTNIE KAŻDY, kto pracuje w branży beauty powinien to przeczytać!

Od prac tego zespołu zależy to, czy wiele z Was za kilka miesięcy będzie miało w ogóle po co iść do pracy. Nie waham się powiedzieć, że od prac tego zespołu zależy przyszłość całej naszej branży. Nie będę robić obszernych zapowiedzi, bo ten tekst już i tak jest bardzo długi. Zaufaj mi że warto, zrób sobie dużą kawę i po prostu to przeczytaj.

Dla lepszego kontekstu, zapoznaj się również z listą zabiegów, których lekarze chcą nam zakazać. Znajdziesz ją w TYM artykule. Dodam tylko, że to nie jest zwyczajowe „straszenie”, bo ta lista już trafiła do Ministerstwa Zdrowia i ministerstwo nad nią JUŻ TERAZ pracuje. Część dyskusji z komisji dotyczy właśnie tej listy, która jest tam nazywana „procedurami medycznymi”, „listą procedur” itp.

Zanim posiedzenie, jeszcze tylko kilka wyjaśnień technicznych, bo sprawa jest poważna i nie chciałabym, żeby ktoś mi zarzucił, że coś wycięłam, zmieniłam itd.


Uwagi techniczne

Posiedzenie spisywałam z oficjalnego video opublikowanego na stronach sejmowych, co skutkuje tym, że wypowiedzi nie są takie gładziutkie i przyjemne stylistycznie, jak w sytuacji, w której ktoś by to napisał lub przynajmniej opracował. Uznałam jednak, że sprawa jest na tyle istotna, że nie wolno mi ingerować w treść tych wypowiedzi. Może się więc to czytać odrobinę gorzej niż zwykłe artykuły na blogu, jednak rzetelność jest dla mnie w tej chwili najważniejsza. Nie chciałabym, żeby ktoś zarzucił mi np. że czymś manipuluję, bo pozmieniałam trochę zdanie, żeby lepiej brzmiało.

Nie powiem, żeby to była łatwa i przyjemna praca (siedziałam nad tym 3 dni praktycznie non stop), bo te obrady trwały dość długo i spisywanie wymagało zatrzymywania co kilka sekund, ale wydaje mi się, ze sprawa jest na tyle istotna, że warto utrwalić (gdyby np. „przez przypadek” zniknęło), udostępnić i rozpowszechnić przebieg tego posiedzenia.

Jak za chwilę zobaczysz, jest tego sporo i w związku z tym tam gdzie się dało, starałam się skracać:

  • w większości przypadków nie umieszczałam przywitań, przedstawień, grzecznościowych wstępów – zaczynam od konkretnej wypowiedzi danej osoby,
  • osoby, które się wypowiadały podpisałam sama wykorzystując informacje z wypowiedzi tych osób, a także uzupełniając je o to, co znalazłam w internecie (o ile znalazłam) – imię i nazwisko, zawód i funkcja/miejsce pracy – zawód umieściłam dlatego, że na samym zespole była spora dyskusja o nieproporcjonalnej reprezentacji różnych środowisk – będzie łatwiej wyrobić sobie na ten temat własne zdanie,
  • jest więc to zrobione tak, że mamy napisane kto, odstęp i wypowiedź tej osoby,
  • między konkretnymi wypowiedziami często były dyskusje z prowadzącą, dyskusje na temat problemów technicznych (że kogoś wyrzuciło, czy ktoś jest dostępny itd.) lub komentarze prowadzącej na zasadzie „tak, to ważne…”, „współpraca jest najważniejsza, bo…” – spisałam tylko te tego typu fragmenty, w których padły jakieś istotne informacje, pozostałe skracałam w nawiasie własnymi słowami na zasadzie „prowadząca powiedziała o…” lub zupełnie pomijałam, jak np. w przypadku dyskusji o problemach technicznych,
  • jak coś było nieczytelne (np. pojedyncze słowa), to pisałam w nawiasie, że nieczytelne i leciałam dalej z wypowiedzią tej samej osoby,
  • to była naprawdę mozolna praca, więc mogą się zdarzyć drobne nieścisłości w stylu zamiast słowa „jeśli”, słowo „jeżeli” – sprawdzałam wszystko dokładnie, cofałam co chwila, żeby odsłuchać raz jeszcze, ale zauważyłam też, że już chyba ze zmęczenia, mój mózg czasami nie wyłapuje tego typu oczywistych podmian, więc mogło mi coś tego typu umknąć – oczywiście to są pierdoły, ale dla formalności zaznaczam.

Dodam jeszcze, że oprócz istotnych informacji, które padły wprost, mamy tu jeszcze całą masę spraw, które można wyczytać „między wierszami”. Opiszę je wszystkie w osobnym artykule wraz z moją opinią o całym przebiegu tego posiedzenia i aktualnej sytuacji. Ten artykuł jest jeszcze w trakcie tworzenia – pojawi się w najbliższych dniach.

Ok, przejdźmy do rzeczy.


Zapis posiedzenia Parlamentarnego Zespółu ds. Podiatrii, Podologii i Kosmetologii

(przewodnicząca zespołu poseł Barbara Dziuk otworzyła obrady, powitała wszystkich i oddała głos przedstawicielce Ministerstwa Zdrowia)

Barbara Bańczak-Mysiak, Ministerstwo Zdrowia:

„Ministerstwo Zdrowia nie jest właściwe w ocenie sytuacji zawodu kosmetologa, ponieważ zawód kosmetologa nie jest zawodem medycznym. W związku z tym oddałabym głos pani z Ministerstwa Rozwoju i Technologii, natomiast chciałam też powiedzieć, że od wielu lat prowadzimy już dyskusję na ten temat i staraliśmy się zarówno przez korespondencję, jak i bezpośrednie rozmowy z różnymi ministrami i ministerstwami rozwiązać ten problem, ponieważ tak naprawdę sytuacja wymyka nam się troszeczkę z rąk, natomiast zadaniem Ministerstwa Zdrowia i Ministra Zdrowia jest czuwanie nad bezpieczeństwem zdrowotnym pacjenta. I tylko w tym i wyłącznie tym zakresie może poruszać się Ministerstwo Zdrowia. Nie chcemy oczywiście ingerować bezpośrednio w tematykę dotyczącą uregulowania zawodu kosmetologa. Będziemy starać się współpracować poprzez przekazywanie naszych propozycji, które będziemy państwu przesyłać, głównie do Ministra Rozwoju i Technologii, ponieważ w ostatnim czasie tak naprawdę z tym ministerstwem mamy najbliższy kontakt. Udało nam się w końcu rozpocząć działania zmierzające do uregulowania tak naprawdę całego zakresu dotyczącego medycyny estetycznej, ale w zakresie wykonywanym przez lekarza i lekarza dentystę. Z tym się w tej chwili zmagamy. Poprosiliśmy o współpracę Konferencję Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych. Pan profesor Gruchała pracuje w tej chwili nad wypracowaniem jakiegoś wstępnego wzoru programu kształcenia kosmetologów. Nie otrzymaliśmy jeszcze tego programu, ponieważ on jest jeszcze w trakcie uzgadniania. Będziemy oczywiście odpowiadać na wszystkie państwa pytania, niemniej jednak w tej chwili chciałabym oddać głos Ministerstwu Rozwoju i Technologii, ponieważ my w swoim zakresie, czyli w zakresie właściwości Ministra Zdrowia jakby poczyniliśmy już bardzo duży krok w celu uregulowania tak naprawdę wszystkiego, co związane jest z medycyną estetyczną, będącą w realizacji po stronie, tak jak powiedziałam, lekarza i lekarza dentysty. Przygotowaliśmy też przepisy prawne – mamy taki wstępny projekt, dotyczący rozszerzenia definicji świadczenia zdrowotnego. Chcemy jeszcze przed jego wdrożeniem w jakieś przepisy nowelizujące inne przepisy, bo chcielibyśmy dodać, to nie jest duży zakres nowelizacji, dlatego też nie będziemy robić samodzielnej ustawy, tylko postaramy się dodać te przepisy do jakiejś ustawy, ale wcześniej chcielibyśmy usłyszeć również głos państwa i tak się umawialiśmy z Ministerstwem Rozwoju i Technologii, że wspólnie przedyskutujemy jeszcze ten temat, zanim podejmiemy oczywiście ostateczne kroki.”


Natalia Pawłowska, Ministerstwo Rozwoju i Technologii:

„Przedstawiciele kosmetologów zwrócili się do Ministra Rozwoju z prośbą o zainteresowanie się tematem i problematyką kosmetologów, a mianowicie zakresu działania przez kosmetologów i lekarzy medycyny estetycznej. Odbyliśmy spotkanie z przedstawicielami kosmetologów u nas w ministerstwie. Na tym spotkaniu była obecna również pani poseł Monika Pawłowska. Przedstawiciele przedstawili nam swój punkt widzenia. Obiecaliśmy, że zainteresujemy się tym tematem i jakby też poczynimy pewne kroki, żeby poznać stanowisko drugiej strony. Tak też się stało. W sierpniu zeszłego roku odbyliśmy spotkanie z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia i przedstawicielami lekarzy. Został nam przedstawiony ich punkt widzenia. Uznaliśmy wspólnie, że to jest pierwsze spotkanie z wielu, które będą przed nami w celu uregulowania tych problematycznych kwestii, które istnieją między kosmetologami a lekarzami. Umówiliśmy się z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia, że lekarze stworzą listę zabiegów, które widzieliby do wyłącznego wykonywania przez lekarzy medycyny estetycznej. Taką listę dostaliśmy dokładnie w piątek późnym popołudniem. Ja nawet jeszcze nie zdążyłam tej listy rozesłać do przedstawicieli kosmetologów, co oczywiście niezwłocznie uczynię, natomiast my oczywiście traktujemy tę listę jako punkt wyjścia do dalszej dyskusji, przy udziale wszystkich stron. Ponadto zwróciliśmy się do ministra edukacji i nauki z prośbą o informację na temat ustanowienia standardów kształcenia zawodowego na uczelniach, które prowadzą naukę w zawodzie kosmetologa. Otrzymaliśmy takie pismo, z którego wynika, że ustalenie standardu zawodowego jak najbardziej jest możliwe i powinno odbyć się zarówno przy udziale przedstawicieli kosmetologów, jak i przy udziale przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia. Na ten moment to jest właściwie tyle. Tak wygląda sytuacja z naszego punktu widzenia.”


Barbara Zegarska, dermatolog, kierownik Katedry Kosmetologii i Dermatologii Estetycznej Wydziału Farmaceutycznego Collegium Medicum UMK, przewodnicząca zespołu KRAUM ds. opracowania projektu programu kształcenia dla kierunku kosmetologia:

„Kosmetologia to, jak wiemy, jest niezwykle ważny zawód. Całe kształcenie zaczęło się 20 lat temu i mam tę przyjemność, że uczestniczę w tym prawie od 20 lat. Wiemy dobrze, że kosmetolog może nie jest zawodem, który jest doceniany przez wszystkich, albo choćby przez niektórych dyskredytowany, natomiast jest to zawód, który został stworzony po to, żeby z jednej strony uczyć pacjentów, naszych pacjentów, jak również swoich klientów profilaktyki, prawidłowego postępowania, jak również związane jest to z tym, że postęp, który jest zarówno w całej farmacji, jak również związany z dermokosmetykami, z kosmetykami jest tak niesamowity, że wydawało się to słuszne, żeby przede wszystkim stworzyć taki zawód, który będzie, będą to osoby dokładnie wykształcone i będą mogły pracować na różnych poziomach. To nie znaczy, że kosmetolog nie może wykonywać zabiegów, że ma pracować tylko i wyłącznie w laboratorium, że ma pracować jako dermokonsultant, czy w zawodach tworzących kosmetyki, ale również po to, żeby pracował razem z nami lekarzami, jak również samodzielnie. To co jest bardzo ważne, musimy powiedzieć o tym, że profilaktyka jest niezmiernie ważną rzeczą. My lekarze na to zwracamy szczególną uwagę. To jest olbrzymia rola kosmetologów. Dobrze wiemy, że kosmetolodzy zarówno na pierwszym, jak i na drugim stopniu mają szereg przedmiotów, takich jak dermatologia, chirurgia plastyczna, nie będę tu mówiła, że mają też zajęcia z anatomii, histologii, z biofizyki, z biotechnologii, z farmacji, bo to są przedmioty, które są na wszystkich uczelniach. Natomiast wszystkie te przedmioty, z którymi mają do czynienia kosmetolodzy wcale nie uprawniają do wykonywania zabiegów typowo medycznych. To jest tak samo jak student medycyny, który kończy medycynę ma różnego rodzaju przedmioty i wcale go to nie uprawnia różnego rodzaju zabiegów. Tak jak tutaj zaznaczyła pani z Ministerstwa Zdrowia, pani dyrektor powiedziała również o tym, że wiele procedur, które są wykonywane, są to procedury medyczne i dlatego też Naczelna Rada Lekarska określiła definicję samej medycyny estetycznej, jak również idąc dalej, w związku z tym podjęto również działania, żeby przyjąć projekt zmian w ustawie o działalności leczniczej/lekarza (nieczytelne, bo rwała się transmisja). Stosowanie różnego rodzaju technologii, stosowanie różnego rodzaju zabiegów inwazyjnych jest zabiegiem typowo medycznym. Są to wszystko albo leki, które są stosowane, albo są to również wyroby medyczne, które są przede wszystkim no jako substancje dość niebezpieczne i wymagające niekiedy różnego rodzaju reakcji, ponieważ powstają różnego rodzaju powikłania. Ponieważ myśmy się zebrali takim większym gronem tutaj dermatologicznym, ja bym chciała również poprosić tutaj moich kolegów, żeby mnie wspomogli w różnego rodzaju sprawach, które są bardzo ważne też dla nas jako dermatologów. Nie wiem, czy państwo wiecie, to w zasadzie tylko dwie specjalizacje mają w swoim zakresie kształcenie z zakresu medycyny estetycznej, czy dermatologii estetycznej czy w ramach chirurgii plastycznej i rekonstrukcyjnej. Dobrze wszyscy wiemy, że nie ma takiej specjalizacji, nawet nie ma takiej umiejętności jak lekarz medycyny estetycznej. My jako dermatolodzy z reguły się określamy jako lekarz dermatolog i ewentualnie może ktoś sobie dopisywać że wykonuje zabiegi z zakresu medycyny estetycznej, aczkolwiek nie widziałam takiego lekarza dermatologa, który by tak się określał. Proszę państwa, są to zabiegi, które wymagają bardzo szybkiej reakcji bardzo często. Są to zabiegi, tutaj mówimy o toksynie botulinowej, o wypełniaczach, o niciach, o ciężkich zabiegach laserowych. Już nie będę wspominała o rozpoznaniach, które są niekiedy stawiane. No są to rzeczy, które powinny być zalecane tylko do wykonywania przez lekarza. Lekarza, który jest albo po drugim roku rezydentury, albo lekarza, który już rzeczywiście ma specjalizację. Ja bym chciała przedstawić państwu panią profesor Lidię Rudnicką, która jest prezesem Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego, żeby się wypowiedziała w ramach takiego kształcenia. Jeżeli pani poseł pozwoli, to postaram się potem poprosić następnych kolegów, którzy też jako dermatolodzy będą mnie wspomagali w tych dzisiejszych wypowiedziach. Pani profesor, bardzo proszę.”

Barbara Dziuk, przewodnicząca zespołu, poseł PiS (prowadzi posiedzenie zespołu):

„Sekundkę, ja bym bardzo prosiła, żeby teraz każde środowisko powiedziało że tak powiem takie słowo wstępne w tym temacie i później po kolei będę w dyskusji udzielać tutaj głos każdej osobie związanej z danym środowiskiem, bo tak żeby to po prostu był jakiś porządek tutaj jeżeli chodzi o prowadzenie tego posiedzenia.”

Barbara Zegarska:

„Pani jest przewodniczącą, oczywiście, że tak.”

Barbara Dziuk, przewodnicząca zespołu:

„Także pani profesor przepraszam, ale tutaj troszeczkę no muszę pewne rzeczy (nieczytelne) żebyśmy wysłuchali każdą ze stron i później na argumenty będziemy rozmawiać, a takim moim marzeniem jest, żeby wypracować dzisiaj z każdego środowiska stanowisko i żeby znaleźć wspólny mianownik tak, aby każda ze stron była zabezpieczona i tak naprawdę, żeby osoby, które korzystają z usług kosmetologów, dermatologów mogły się czuć bezpiecznie, bo o to nam wszystkim chodzi, żeby były standardy europejskie, światowe, tak jak jest w innych państwach, bo to też dla mnie jest bardzo istotne, już mając doświadczenie przy innych zawodach medycznych. Odnoszenie się do tych kwestii też jak to wygląda w innych krajach, bo to też jest bardzo istotne, bo przecież po co mamy wyważać drzwi, które są otwarte, prawda pani profesor, tak ja uważam.”

Barbara Zegarska, dermatolog, kierownik Katedry Kosmetologii i Dermatologii Estetycznej Wydziału Farmaceutycznego Collegium Medicum UMK, przewodnicząca zespołu KRAUM ds. opracowania projektu programu kształcenia dla kierunku kosmetologia:

„Tak, oczywiście, zwłaszcza, że na pewno pani poseł wie, że w zasadzie kształcenie na wyższych uczelniach to jest tylko i wyłącznie w Polsce, prawda? Wszędzie są zawody pokrewne, natomiast jest zawód kosmetyczki. Ja tutaj nie chcę dyskredytować kosmetologów, bo powinno się rozróżnić kosmetyczkę, która w zasadzie jest rzemiosłem, prawda, od kosmetologa, który jest osobą wykształconą i wie, zna pewną odpowiedzialność, jaka polega na nim, natomiast oczywiście są jeszcze inne zawody medyczne, o których pani tutaj poseł wspominała, ale to tak jak mówię jeżeli pani poseł chciałaby żeby inne środowiska wzięły udział w tej dyskusji na początku, a potem będziemy dyskutować dalej, bo to jest temat bardzo szeroki, szeroki jak rzeka.”

(dyskusja o problemach technicznych i kolejna osoba, tym razem reprezentująca nasze środowisko)


Justyna Gorlicka Kruk, kosmetolog, Izba Kosmetologów:

„Przede wszystkim bardzo chcielibyśmy serdecznie podziękować pani poseł Dziuk za to dzisiejsze spotkanie. Pani poseł była inicjatorem działań dążących do tego by kosmetolog stał się zawodem medycznym, czego uzasadnienie i argumentacja w kwestii jak sama pani poseł wspominała jest wystarczająco obszerna. Ja tylko króciutko odniosę się do słów pani profesor Zegarskiej, a myślę że dalszą dyskusję przełożymy sobie na dalszy plan. Natomiast to, czy te propozycje państwa procedur medycznych są faktycznie medyczne, to tak jak pani przedstawiciel Ministerstwa Rozwoju i Technologii powiedziała, o tym dopiero będziemy dyskutować międzyresortowo, także to jest państwa propozycja, ale nie jest ona jeszcze wiążąca. Chciałabym to podkreślić. I drugą kwestią, którą na pewno chciałabym tutaj wyjaśnić, zawód kosmetologa to nie jest praca w laboratorium. To jest zupełnie inny zawód. Praca laboratoryjna to jest technolog chemiczny, chemik, to są zupełnie inne zawody. My mówimy o kosmetologu, także nie praca w laboratorium. Jeszcze tak organizacyjnie. Ze względu na to, że jest to komisja jak sama nazwa wskazuje, poświęcona regulacji zawodu kosmetologa, chciałabym się zwrócić z prośbą do pani poseł Dziuk, by udzielano głosu przede wszystkim kosmetologom, przedstawicielom tego środowiska.”

Barbara Dziuk, przewodnicząca zespołu:

„Pani Justyno, przepraszam ja teraz wejdę w słowo. Ja/jak (nieczytelne) doprowadziłam do finału zawód podiatry i podologa, tak teraz państwo musicie się zdać na moje doświadczenie, na to jakie tutaj są też sugestie ministerstw, bo tam są eksperci. My musimy połączyć świat kosmetologów ze światem lekarskim, bo to bez siebie w ogóle nie funkcjonuje. To jest taki jakby dogmat i proszę to przyjąć, bo ja każdą ze stron szanuję, natomiast każda z osób po prostu musi powiedzieć swoje stanowisko, ale nie wchodząc w kompetencje innego środowiska. Musimy szanować głos w dyskusji, tak jak dyskutujemy w sejmie. Każdy ma prawo do swojego stanowiska, każdy klub, natomiast później musimy wypracować wspólne stanowisko, dobre dla Polek i Polaków. I tutaj na tym zespole też bym bardzo prosiła, żeby była właśnie taka współpraca, synergia i szukanie tego, co nas łączy, a później jeszcze połączenie tego, co nas dzieli. Także to jest moje zadanie jako mediatora. Ja się tego podjęłam…”

Justyna Gorlicka Kruk:

„Jak najbardziej zgadzam się z tym i widzę to ogromne zainteresowanie pani poseł właśnie ze strony lekarzy i tak zacne grono, rozumiem, że dotyczy spotkanie kosmetologów, prawda?”

(dyskusje o przestrzeganiu czasu wystąpień i dalej Justyna Gorlicka-Kruk)

Justyna Gorlicka Kruk, kosmetolog, Izba Kosmetologów:

„Jeżeli chodzi o nasze postulaty środowiska kosmetologów, to głównym takim jest, znaczy tak… Z inicjatywy lekarzy medycyny estetycznej rozpoczęto już jakiś czas temu takie fragmentaryczne regulowanie prawa w zakresie estetyki i mamy takie odczucie, że takie chaotyczne i wybiórcze zmiany prawa nie prowadzą do niczego trwałego, a już na pewno nie wpływają na podwyższenie bezpieczeństwa osób korzystających z usług estetycznych. Brak jest konsultacji społecznych, rzetelnych takich badań skutków regulacji. Jeśli będziemy dążyć do tego, żeby takie prawo bez przemyślenia tworzyć, no to są tego poważne konsekwencje, zarówno społeczne, jak i gospodarcze. Wykluczenie kosmetologów z rynku spowoduje utratę pracy w setkach przedsiębiorstw, a tym samym zmniejszy wpływy do budżetu państwa. Równolegle otwierając ścieżkę rozwoju usług estetycznych dla lekarzy, no przyczyniamy się w znacznym stopniu do zwiększania deficytu lekarzy w Polsce. Ja bym prosiła, żeby tutaj szerzej w dyskusji mógł się wypowiedzieć mecenas Licznerski i pani Magdalena Rucińska. Naszym postulatem, o to wnioskujemy jest wstrzymanie wszystkich prac nad regulacją zawodu kosmetologa zainicjowanych przez lekarzy do czasu powstania ustawy o zawodzie kosmetologa. W ślad za tym postulujemy również o powołanie zespołu eksperckiego, składającego się głównie z kosmetologów, który przy odpowiednim do tego resorcie będzie skrupulatnie przygotowywał analizy i potrzebne dokumenty do całościowego i systemowego uregulowania zawodu kosmetologa. Na szczęście wśród kosmetologów nie brakuje, to co dzisiaj też widzimy, nie brakuje osób z tytułami naukowymi, jak również doświadczonych ekspertów. Dlatego wnioskujemy o kompleksowe usankcjonowanie zawodu kosmetologa, poprzez ustawę o zawodzie kosmetologa, a nie pojedyncze, chaotyczne akty prawne. Ktoś kiedyś, ponad 30 lat temu wyraził zgodę na powstanie kierunku kosmetologii na uniwersytecie medycznym i w ślad za tym powinny powstać adekwatne zapisy prawa regulujące powstały kierunek. Nie sposób tutaj nie powiedzieć o, rozumiem, że w tym gronie tym bardziej powinniśmy podkreślić, to co zauważyliśmy i to co się dzieje ze strony KRAUM. Całkiem niedawno lekarze dermatolodzy, w tym właśnie pani konsultant krajowy do spraw dermatologii i wenerologii powołali zespół w ramach KRAUM, który uzurpuje sobie prawo do opracowywania i ingerowania w dobrze funkcjonujący program kształcenia dla kierunku kosmetologii pierwszego i drugiego stopnia. Ja przypomnę tylko, że ten program studiów na kosmetologii, obecnie obowiązujący…”

Barbara Dziuk, przewodnicząca zespołu:

„Pani Justyno, ja bym bardzo prosiła… Ja nie chcę, żeby pani wchodziła w sprawy techniczne, bo o to mi teraz nie chodzi. Ja prosiłam, żeby pani powiedziała o sytuacji, jaką mają kosmetolodzy i o to, jakie jest państwa stanowisko, żeby po prostu nie robić jakby wycieczek, czy uwag w stosunku do świata związanego z Izbą Lekarską, bo ja będę tutaj jakby tym mediatorem, tak jak powiedziałam. Lekarze, tak jak przy podologach, muszą pewien nadzór pełnić nad zawodem. Ja bym chciała wiedzieć, jak tutaj z państwa strony, historycznie jak to wyglądało, jakie teraz państwo macie…”

(problemy techniczne, próba ponownego połączenia z Izbą Kosmetologów, dalej prowadząca: )

„Szanowni państwo, ja uważam, że tutaj naprawdę musi być współpraca pełna i po prostu musimy pewne kwestie sobie poustalać. Tak żeby każde środowisko swoje stanowisko przedstawiło, ale nie w kontekście negowania innego środowiska. W ten sposób dialogu się nie prowadzi i też bym chciała zaznaczyć, że te zawody, które ingerują w ciało człowieka muszą być pod nadzorem lekarskim i tu naprawdę można wiele dobrego wypracować, tak jak i pracowaliśmy w podologii. Przecież ten system, który stworzyliśmy, teraz powstała ta ustawa o zawodach medycznych nie był prosty, a tutaj naprawdę sobie bardzo…”

(problemy techniczne, wróciła Justyna Gorlicka-Kruk, prowadząca: )

„Pani Justyno, ja bym chciała od pani usłyszeć nie to co, jakie wy macie odczucia, jakie macie po prostu obawy, bo ja chcę każde środowisko wysłuchać i tu mi zależy na merytoryce, na tym co państwo uważacie, że jest ważne dla kosmetologów, ale nie chcę słyszeć odnoszenia się do innej grupy zawodowej, bo po prostu to niczemu dobremu nie służy. Tak jak w innych zawodach medycznych, każda ze stron wypowiadała się merytorycznie na temat swoich kompetencji i wspólnie z ministerstwem wypracowaliśmy te kompetencje, także tutaj również bardzo proszę o wypowiedzenie się to, co było historycznie, tak jak na samym początku pani profesor…”

(prowadzącej zerwało połączenie, mówić zaczęła Justyna Gorlicka-Kruk)

Justyna Gorlicka Kruk, kosmetolog, Izba Kosmetologów:

„Dobrze więc, szanowni państwo, my wnioskujemy o to, abyśmy powołali zespół ekspercki składający się głównie z kosmetologów i przedstawicieli tego środowiska. Oczywiście konsultacyjnie jak najbardziej przyjmiemy pomoc również lekarzy, natomiast chcielibyśmy, żeby nie było takich sytuacji że opracowywane są pewne dokumenty, program bez udziału kosmetologów…”

(przewodnicząca przerywa coś w rodzaju, że nie ma żadnych dokumentów, ale mówiły jednocześnie, więc nie było dokładnie słychać, do wypowiedzi wraca Justyna Gorlicka Kruk)

„Dotarły do nas takie dokumenty, propozycja listy, właściwie procedur medycznych, obejmuje właściwie zabiegi, które trzy czwarte wykonują na co dzień kosmetolodzy.”

Barbara Dziuk, przewodnicząca zespołu:

„Ale pani Justynko, ja prosiłam, żeby pani się skupiła na kosmetologach, a nie na innym środowisku. To, co inne środowisko wypracowało, to ja też chcę usłyszeć, ale ja chcę usłyszeć, co państwo chcecie, ale nie w odniesieniu się do innych środowisk. Bardzo o to proszę.”

Justyna Gorlicka Kruk, kosmetolog, Izba Kosmetologów:

„My wnioskujemy o to, aby usankcjonować kompleksowo zawód kosmetologa, poprzez ustawę o zawodzie kosmetologa i nad tym chcielibyśmy pracować. Równocześnie prosimy o wstrzymanie wszelkich działań, które równolegle zostały zainicjowane tak wybiórczo w stronę regulacji zawodu kosmetologa. Chcemy kompleksowo usystematyzować po prostu to, co powinno być zrobione ponad 30 lat temu jak kierunek kosmetologia pojawił się na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi i o to wnioskujemy. To jest główny nasz cel.”

Barbara Dziuk, przewodnicząca zespołu:

„Dobrze, bardzo dziękuję pani Justyno. Ja bym teraz poprosiła Stowarzyszenie Lekarzy Dermatologów Estetycznych, bo dermatolodzy też w tych kwestiach mają dużo do powiedzenia. Też mają swoje stanowisko. Jak państwo tutaj postrzegacie sytuację wypracowania zespołu, powołania przy ministerstwie tak jak było zaznaczone z Ministerstwa Zdrowia, żeby to było przy Ministerstwie Rozwoju i Technologii, zgodnie z przepisami prawa, żeby tutaj powołać przedstawicielstwo z każdej grupy, dotyczące właśnie kosmetologów. Jak tutaj pani doktor widzi te kwestie. Bardzo bym prosiła o stanowisko.”

(problem techniczny, więc będzie mówiła inna osoba)


Andrzej Ignaciuk, lekarz, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging (PTMEiAA):

„W kilku zdaniach chciałbym zawrzeć to, czego my jako środowisko, które w pewnym sensie stworzyło medycynę estetyczną w 93 roku. Przypomnę wszystkim uczestniczącym, że do około 10 lat wstecz nie było specjalnych animozji pomiędzy środowiskiem kosmetologicznym, a środowiskiem medycznym. Zaczęły się te pewne pęknięcia, czy nieporozumienia od momentu, kiedy osoby nieuprawnione do świadczeń medycznych, czyli osoby, które nie są lekarzami zaczęły praktykować coś, co się wydaje łatwe, proste i przyjemne, no i co ma w nazwie estetyczna, więc wydaje się że to estetyczne więc musi być związane z estetyką. Jest również chirurgia plastyczna, chirurgia estetyczna i gdybyśmy w ten sposób pochodzili, to również można by operować pacjentów, bo jest to czasami cel osiągany jest celem estetycznym. Myślę, że trwało to ponad dwadzieścia parę lat zanim udało się stworzyć definicję medycyny estetycznej, co jest wydaje się banalne, ale zasadnicze. Nie możemy dyskutować o czymś, czego nie ma, co nie jest zdefiniowane. Od początku funkcjonowania Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej, współpracowaliśmy ze środowiskiem kosmetycznym, kosmetologicznym na zasadzie chciałoby się powiedzieć partnerskiej. Do momentu, doputy kiedy nie stała sytuacja, że przychodzili pacjenci z powikłaniami zaczęły się problemy kompetencyjne, pojawiły się certyfikaty podpisywane niestety czasem również przez lekarzy, które zaświadczały, że osoba bez wykształcenia medycznego ma uprawnienia do procedur medycznych. Czegoś takiego nie ma i nie powinno być. Myślę, że to, co robi Izba Lekarska jest godne podkreślenia i to jest bardzo dobry kierunek. To, co robi środowisko dermatologiczne również ma ogromne dla nas znaczenie. Trzeba podkreślić, że medycyna estetyczna nie jest tylko dermatologią. Tam jest duży element dermatologii, ale tam jest również medycyna wewnętrzna, chirurgia, balneologia i wiele innych kierunków. W naszym interesie jest, żeby to wszystko w sposób prawidłowy uporządkować. Mamy dużo cierpliwości i myślę, że to się uda jakoś zrobić, no tylko że nie możemy… Trochę z niepokojem słucham pani przedstawicieli Izby Kosmetologicznej, która chce mówić o czymś, co dotyczy jej środowiska, zrozumiałe, że tylko w swoim środowisku, ale jeśli chce określać ramy swojej działalności, to musi się porozumiewać ze środowiskami, które na obrzeżach jej działalności również funkcjonują. Jesteśmy pełni wiary w to, że tak środowisko kosmetologiczne, jak i środowisko medyczne przy współpracy z Izbą Lekarską, której jeszcze raz chcę podziękować za aktywność i za takie rozsądne w mojej opinii działanie, uda się wypracować coś, co spowoduje, że pacjenci będą bezpieczni. Nam wbrew temu, co się mówi, to jest zawód, więc my żyjemy z tego, to jest zrozumiałe, ale docelowo jest to pacjent. Pacjent musi być jak najbardziej zabezpieczony. No i tak jak są przepisy związane z jazdą samochodem i koniecznością zapięcia pasów, tak samo pacjent, który udaje się w celu poddania się zabiegom różnym, również o celu końcowym estetycznym, musi być jak najbardziej zabezpieczony. I to jest dla nas główny problem. Zapewne pani poseł doskonale wie, że jedno ze spotkań w Ministerstwie Zdrowia poświęcone było temu, że Rzecznik Praw Pacjenta nie wiedział jak zakwalifikować ofiary zabiegów estetycznych wykonywanych przez nie lekarzy, bo nie byli to pacjenci, w związku z tym, że nie byli poddawani wizytom u lekarzy. Byli klientami, więc jest wiele takich momentów, które są trudne do określenia, ale naszym celem właśnie jest, żeby zakreślić te ramy i żeby te ramy służyły rozwojowi. Nikt nie chce nikogo wyrzucać na bruk, to jest jasne. Zależy nam na sprawnym i spokojnym funkcjonowaniu medycyny estetycznej w Polsce.”


Wojciech Miltyk, farmaceuta, Dziekan Wydziału Farmaceutycznego z Oddziałem Medycyny Laboratoryjnej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku:

„Mam ten przywilej, że jestem dziekanem Wydziału Farmaceutycznego, który kształci kosmetologów. Co prawda najnowszego, ale jest mi przykro z uwagi na głos pani kosmetolog, ponieważ jestem też członkiem zespołu, który przygotowuje standardy kształcenia. Zostaliśmy poproszeni jako KRAUM, przez KRAUM do przygotowania standardów, które będą potem dalej procedowane i zapomina się, że kształcenie kosmetologów odbywa się od 30 lat na wydziałach farmaceutycznych. Wydziały farmaceutyczne przygotowały porządne programy kształcenia i nasi absolwenci są przygotowani do kształcenia w sposób racjonalny i rzetelny. Tu się pojawiła analogia do kodeksu drogowego i tu pozwolę sobie przypomnieć, że od lat funkcjonuje kodeks drogowy, gdzie jesteśmy uczeni, żeby nie jeździć po alkoholu, żeby nie przekraczać prędkości a to, co się wyrabia na polskich drogach, to się wyrabia. W związku z tym tu nie mam przekonania, że zmiana programu kształcenia kosmetologii spowoduje, że kursy, które są realizowane poza wydziałami, które kształcą kosmetologów, nie będą się odbywały. Niedawno widziałem w Białymstoku kurs, reklamę kursu, który zachęcał kosmetologów do udziału w takim kursie, który tam pozwalał na ostrzykiwanie ust i tak dalej. W związku z tym te działania muszą być działaniami szerszymi i nie powinny się ograniczać do zmiany tylko programów kształcenia, bo jest to nie fair w stosunku do kosmetologów. Dobrze by było, żeby nie zapominać, żeby nie ograniczyć bardzo tego zakresu działań kosmetologów, który w tej chwili funkcjonuje w sposób bardzo dobry i bardzo rzetelny, bo nasi absolwenci, nasze absolwentki kończą studia, pracują w kraju i zagranicą z bardzo dobrą marką i bardzo dobra opinią, więc ten zakres funkcjonowania jest racjonalny. więc prośba o uwzględnienie tego, co się dzieje na wydziałach farmaceutycznych w obszarze obecnie stosowanych programów kształcenia w dalszych działaniach.”


Lidia Rudnicka, dermatolog, Prezes Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego:

„Ja myślę, że nie ma takiego konfliktu między dwiema grupami, tylko tak naprawdę, to co moim zdaniem jest istotne, to jest to, żeby jasno określić, co jest procedurą lekarską, a co jest procedurą kosmetologiczną. Także to tak jak już różne przykłady podawano, ale np. jeżeli chcemy nie wiem sobie zrobić operację zaćmy, to żebyśmy wiedzieli, czy idziemy do optyka, czy idziemy do okulisty. Jak chcemy zrobić operację kardiologiczną, żebyśmy wiedzieli, czy idziemy do elektrofizjologa, czy do kardiochirurga, także to, co moim zdaniem jest najistotniejsze i tutaj forma prawna no to tutaj państwo posłowie i przedstawiciele ministerstw są ekspertami, natomiast z punktu widzenia takiego merytorycznego, to co jest dla nas istotne, żeby te zasady zostały jasno określone i żeby każdy wiedział, ale też kosmetolog, co jest zabiegiem lekarskim i żebyśmy nie mieli problemów. Tutaj pan doktor Ignaciuk mówił nam, chodzi o bezpieczeństwo. Ja jestem kierownikiem kliniki dermatologii i my przyjmujemy prawie w każdym tygodniu osoby z powikłaniami po zabiegach wykonanych przez nie lekarzy i tam jest wiele problemów. Lekarz ma obowiązek przedstawiania informacji, co wstrzyknął, w jakiej ilości, w jakich terminach, o tyle nie ma takich przepisów, które by te zasady regulowały w stosunku do nie lekarzy i też powinno być tak, że osoba, która wykonuje zabieg, jest odpowiedzialna za to, żeby znaleźć postępowanie, czy sama, czy przy pomocy wskazanej osoby, żeby znaleźć postępowanie, które jest właściwe do rozwiązania problemu powikłania po zabiegu medycyny estetycznej. Ci pacjenci się do nas zgłaszają na izbę przyjęć przerażeni, bo jakby osoby, które nie są lekarzami przestają odbierać telefony. Ja myślę, że to, co jest ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa pacjentów, ale też dla spokoju wszystkich grup, to jest to, żeby jasno określić, co jest zabiegiem lekarskim, a co jest nielekarskim i tutaj może częściowo kosmetologicznym, ale nie tylko.”

(prowadząca posiedzenie potwierdziła, że podział zabiegów i poukładanie ich jest ważne; podkreśliła, że powinno się to odbyć tak jak zgłaszała Izba Kosmetologów, za pośrednictwem specjalnego zespołu; padło pytanie do przedstawicieli Ministerstwa Rozwoju o przedstawienie stanu prac, dalej ma się na ten temat wypowiedzieć przedstawiciel KRAUM i Izby Kosmetologów)


Natalia Pawłowska, Ministerstwo Rozwoju i Technologii:

„Na ten moment nie trwają żadne prace mające na celu regulację zawodu kosmetologa, z tej bardzo prostej przyczyny, że tak jak już wcześniej powiedziałam na spotkaniu z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia i lekarzy zgodziliśmy się co do tego, że musi być jakiś punkt wyjścia do jakichkolwiek prac i naszych rozmów i takim krokiem miała być właśnie lista zabiegów stworzona przez środowisko lekarskie i tak jak już wcześniej powiedziałam, tę listę otrzymaliśmy dopiero w piątek 4 lutego, tuż przed godziną 18. Ja nawet nie zdążyłam rozesłać tej listy do kosmetologów z prośbą o ustosunkowanie się, więc to jest dopiero ten krok, od którego wyjdziemy.”

Barbara Dziuk, przewodnicząca zespołu:

„I to jest jakby taki filar naszej dyskusji, także każde środowisko, szczególnie Izbę Kosmetologów uspokajam w tym względzie, że to, co się rozmawia, to co się gdzieś mówi, czy pisze, to nie jest wiążące i adekwatne do stanowionego prawa.”

(miała wypowiedzieć się Justyna Gorlicka-Kruk z Izby Kosmetologów, ale oddała głos innej przedstawicielce branży kosmetycznej)


Katarzyna Nowacka, kosmetolog, wiceprezes Stowarzyszenia Na Rzecz Rozwoju Kosmetologii „Przyjazna Kosmetyka”:

„Jestem kosmetologiem z wieloletnim doświadczeniem, sama prowadzę własny gabinet i jak najbardziej, słuchając tutaj państwa jestem za tym, abyśmy wypracowali wspólne porozumienie. Absolutnie nie jesteśmy również środowiskiem, które chciałoby na kogokolwiek nastawać, natomiast jesteśmy za tym, żeby wspólnie opracować jakby porozumienie i rzeczywiście plan działania. Na pewno chodzi nam również o ustawę, o uregulowanie zawodu kosmetologa. Nie jest nam na rękę słuchać o tym, że powikłania produkują kosmetolodzy. Tak naprawdę jest to tak szeroka grupa tzw. branży beauty, że nie jesteśmy w stanie ustalić, kto dokładnie za jakim powikłaniem stoi. Nie jest nam również na rękę fakt tego, że szkoli się właśnie w taki sposób, a nie inny, czyli kursów, również online, co nas zaskakuje wręcz w takiej formie specjalistów, tzw. kosmetologów. Kosmetolog to osoba wykształcona, 5 lat studiów, która, jak już państwo wspomnieliście, rzeczywiście dostaje bardzo rzetelną wiedzę na swoich studiach i jak najbardziej nie widzimy tutaj problemu w tym, że możemy wspólnie współpracować, ale współpracować i troszkę dziwi mnie fakt tego, że wszystkie do tej pory ustalenia, jakiekolwiek byłyby odnośnie mojego zawodu, nie odbyły się z udziałem naszym, czyli naszego środowiska…”

Barbara Dziuk, przewodnicząca zespołu:

„Ale to dopiero teraz… Tak jak pani z Ministerstwa Rozwoju, w piątek dopiero wpłynęły informacje…”

Katarzyna Nowacka:

„Tak pani poseł, ale my zabiegamy o to od przynajmniej 3 lat, żebyśmy mogli spotkać się w zacnym gronie i właśnie porozmawiać na ten temat, proszę mi wierzyć.”

(prowadząca posiedzenie o poprzednim spotkaniu zespołu, terminach, że potrzebne są materiały, że musi zaprosić wszystkich, że trzeba podzielić kompetencje itd. – bez konkretów)

Barbara Dziuk:

„Trzeba pewien zakres kompetencji określić, co należy już do bardzo wysokiej kadry kosmetologów, co należy do kadry lekarskiej, a co należy do technika, czyli do tak zwanej kosmetyczki. Bo tutaj są jakby różne płaszczyzny i to sobie musimy wypracować…”

Katarzyna Nowacka, kosmetolog, wiceprezes Stowarzyszenia Na Rzecz Rozwoju Kosmetologii „Przyjazna Kosmetyka”:

„Zgadza się pani poseł na tym nam również zależy. Jak najbardziej, proszę mi wierzyć, jesteśmy tutaj po to, aby właśnie wspólnie dopracować możliwości wykonywania dalej zawodu kosmetologa. Po prostu poprzez fakt pewnej nagonki, również medialnej, obawiamy się, że nasz zawód wisi na włosku. Biorąc pod uwagę właśnie ilość lat kształcenia, zakres przedmiotów, które są na tych studiach. Poza tym szanowni państwo, obawiamy się zupełnie innej rzeczy. Ja w tej chwili idąc do specjalisty ortopedy, okazuje się, że on zaczyna zajmować się zabiegami estetycznymi, idę do hematologa, których jest bardzo mało, wiemy doskonale o tym, on również zaczyna zajmować się zabiegami estetycznymi. Cóż się dzieje w takim razie, że lekarze kształceni tutaj w Polsce nie chcą pracować w swoim zawodzie? To jest takie niepokojące ze strony społecznej. Ja ze swojej strony obawiam się tego, że jeśli nie wypracujemy tu i teraz (prowadząca wtrąca, że „po to się spotykamy, nie mówmy…” i dalej Katarzyna Nowacka) daleko idące skutki społeczne rzeczywiście mogą być no dość trudne do uniesienia. Poza tym chciałabym zapytać również, co oznacza rozszerzenie definicji świadczenia zdrowotnego, zatem czy to będzie tak, że mniejsze wpływy z podatków do budżetu państwa? Bo jeśli estetyka w tej chwili to jest 23% vat-u, to jak będziemy widzieć ją później jako świadczenie medyczne, 0%…”

Barbara Dziuk, przewodnicząca zespołu:

„Ale to na razie mówmy teraz o stworzeniu zawodu, bo my już wchodzimy w szczegóły. Musimy przede wszystkim wypracować standardy, standardy kształcenia. Ja się podjęłam bardzo trudnego zadania i państwo musicie też zrozumieć, że musimy każdą ze stron wysłuchać, ale też trzeba iść pod rękę z lekarzem. Dla mnie środowisko lekarskie, jest tym środowiskiem, które dba o zdrowie wszystkich pacjentów, o zdrowie publiczne i były różne kwestie uzgodnień z zakresu różnych dziedzin, bo naprawdę, ja już ponad 20 lat nie zajmuję się komercyjnie, tylko jako pasjonat, jako menadżer zdrowia tymi różnymi działami, które są bardzo złożone, ale tak jak mówię, trzeba po prostu wypracować stanowiska, które będą zarówno chronić osoby wykonujące zawód kosmetologa, ale też chroniące pacjentów, bo my tu tak naprawdę poruszamy się po takiej bardzo delikatnej granicy i musimy to wypracować, jeszcze nie ma nic wypracowanego, to są tylko medialne informacje, a żeby prawo obowiązywało, to musi być powołany zespół, muszą być standardy wypracowane i o to mi chodzi. Dzisiaj jest pierwsze spotkanie, myślę bardzo takie wyjaśniające, konstruktywne, w celu właśnie omówienia tych standardów już na płaszczyźnie ministerstwa i stworzenia tego zespołu, żeby każdy czuł się jako partner i ten uczestniczący w dyskusji tworzenia zawodu kosmetologa.”


Radosław Śpiewak, dermatolog, kierownik Zakładu Dermatologii Doświadczalnej i Kosmetologii Wydziału Farmaceutycznego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, KRAUM:

„My lekarze mamy bardzo otwarty stosunek do współpracy. Współpracujemy z pielęgniarkami, współpracujemy z fizjoterapeutami, współpracujemy z technikami radiologicznymi. Raczej nie słychać o tym, żebyśmy tworzyli jakieś konflikty, tak, raczej każdy robi swoje i ta współpraca jest z korzyścią dla wszystkich pacjentów. My na Uniwersytecie Jagiellońskim kształcimy naszych kosmetologów właśnie do współpracy z lekarzem. Jest problem niedoboru kadr medycznych i jednym z rozwiązań są oczywiście zawody paramedyczne, które wspierają lekarzy, współpracują z lekarzami i do tego przygotowujemy naszych studentów. Ale proszę spojrzeć, to dotyczy ciała ludzkiego, zdrowia ludzkiego w ostatecznym rozrachunku, czyli powinno być to regulowane. Moim zdaniem kosmetolog powinien być zaliczony do zawodów paramedycznych i uregulowany. Spojrzyjmy chociażby na pielęgniarki, bo często pada taki argument: ale myśmy coś mieli na studiach. Spójrzmy na pielęgniarki, które mają internę, mają geriatrię, mają chirurgię, pediatrię, mogą się wręcz w tym specjalizować, ale jakoś nie widzimy tego, żeby na mieście pielęgniarka otwierała gabinet internistyczny, czy urologiczny, czy neurologiczny, tak? Czyli nie ma tego tutaj tego konfliktu, jeśli chodzi o uzurpowania sobie kompetencji. Myślę, że tutaj bardzo dużym brakiem jest właśnie to, że moim zdaniem zawód kosmetologa powinien być uznany za zawód paramedyczny i powinna być regulowana działalność kosmetologów, tak jak jest ustawa o zawodzie ratownika medycznego, pielęgniarek i położnych, farmaceuty, oczywiście lekarza itd. I tutaj ponieważ dotyczy to zdrowia ludzkiego, ciała ludzkiego, konsekwencje mogą być zdrowotne, to niezbędne jest właśnie uświadomienie sobie kompetencji, także jak najbardziej współpraca. To nie jest tak, że my chcemy odbierać kosmetologom pracę, ale tez no zdarza się, że osoby po weekendowych kursach, czy kursach online ogłaszają się i to są autentyczne przypadki. Ja służę w razie czego po prostu faktami, dowodami, gdzie osoby po kosmetologii na portalu Znany Lekarz ogłaszają się jako lekarze od włosów albo oferują diagnozowanie i leczenie grzybicy czy łuszczycy, czy z innej branży, ponieważ jestem również alergologiem, dietetyczka po kursie w zakładzie doskonalenia zawodowego, która diagnozuje i leczy alergie pokarmowe. No to się odbija na zdrowiu społeczeństwa, bo może ktoś powiedzieć, ok taniej jest z punktu widzenia budżetu, żeby ludzie leczyli sobie raka kozieradką, czy jakimiś metodami niekonwencjonalnymi, niż żeby przechodzili przez kosztowny proces diagnostyki i leczenia onkologicznego, ale w ogólnym rozrachunku to powoduje spadek zdrowia społeczeństwa, spadek produktywności. Tutaj padały argumenty ekonomiczne, padała kwestia vat-u. Powiem tylko, że zerowa stawka vat-u a zwolnienie z vat-u to są dwie różne historie. Miejmy na względzie tutaj przede wszystkim zdrowie publiczne, także jak najbardziej współpraca z kosmetologami i ja bardzo żałuję, ponieważ od kilkunastu lat lansuję pojęcie, że kosmetolog to jest pielęgniarka estetyczna czy pielęgniarka w zakresie medycyny estetycznej. Marzę o tym, żeby kiedyś to się przebiło. Marzę o tym, żebyśmy współpracowali, każdy wiedział co do niego należy, bo ta współpraca jest bardzo potrzebna. To nie jest tak, że lekarze zabiorą pracę kosmetologom.”


Robert Wojtyczka, Dziekan Wydziału Nauk Farmaceutycznych w Sosnowcu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego:

„My na Wydziale Farmaceutycznym w Sosnowcu od wielu lat kształcimy na kierunku kosmetologia, zarówno jako studia pierwszego i drugiego stopnia. Ja chciałbym się bardzo przychylić do głosu pana dziekana Wojciecha Miltyka i pana profesora Radosława Śpiewaka, żebyśmy jednak wspólnie starali się wypracować, ale także łącznie z uczelniami te nowe standardy kształcenia, ponieważ no my od wielu lat ucząc kosmetologów, mamy jednak już pewne doświadczenie w tym, jak takie programy układać. My współpracujemy w ramach naszej uczelni zarówno z lekarzami, którzy uczą przedmiotów na kierunku kosmetologia, jak i z kosmetologami. Wydaje mi się, że uczelnie to są te miejsca, gdzie najlepiej byłoby zebrać te dwa głosy jednego i drugiego środowiska lekarskiego, jak i kosmetologicznego.”


Justyna Gornowicz-Porowska, kierownik Katedry i Zakładu Kosmetologii Praktycznej i Profilaktyki Chorób Skóry Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu:

„W całej rozciągłości popieram tutaj stanowisko przedstawicieli KRAUM, natomiast ja chciałam skierować takie zapytanie może do pani przewodniczącej, ponieważ jeżeli mamy określić standardy kształcenia na kierunku kosmetologia, to oczywiście tutaj nie ma chyba nie ma lepszej też przestrzeni niż uniwersytety medyczne, do opracowywania takich programów, natomiast powinno to być spójne z pozostałymi działaniami, które w tej przestrzeni kosmetologicznej się dzieją. Mam tutaj na myśli właśnie te regulacje dotyczące zawodu podiatry i podologa. Tutaj dotarły do nas takie wiadomości iż ma powstać prawdopodobnie jakiś kierunek podiatria na uniwersytetach medycznych. My jako Uniwersytet Medyczny w Poznaniu nie braliśmy w tym udziału. Nie wiem, jak pozostałe uniwersytety medyczne, ale jest to istotny z punktu widzenia chociażby ułożenia tych efektów kształcenia i wystandaryzowania kierunku kosmetologia. Dlatego też byłabym wdzięczna za jakieś informacje, czy rzeczywiście taki kierunek na uczelniach wyższych ma powstać i jeżeli tak, to jak ma wyglądać. Czy ma być przy lekarskich kierunkach, czy przy farmaceutycznych, jaka jest koncepcja tego kierunku podiatria. Bardzo byłabym wdzięczna za jakiekolwiek informacje.”


Anna Kołodziejczak, kosmetolog, adiunkt w zakładzie kosmetologii i dermatologii estetycznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi:

„Jestem doktorem nauk farmaceutycznych, adiunktem w zakładzie kosmetologii i dermatologii estetycznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Tym samy chciałam po prostu przybliżyć państwu to, że jestem dobrze zapoznana i widzę też dużą potrzebę regulacji zawodu kosmetologa, jednak w miejscu, w którym mam kilka minut na wypowiedź, nie chciałabym powielać już wcześniej wypowiedzianych przez wszystkich tak naprawdę rozmówców postulatów, treści. Może postulatów to za dużo powiedziane. Proszę państwa, właśnie 9 lat mniej więcej jestem na uniwersytecie medycznym, gdzie obserwuję, jak kształtuje się szkolnictwo wyższe, jak kształtuje się szkolenie, edukacja właśnie kosmetologów. Jest ona uaktualniana, jest ona regulowana, nie wykraczając poza granicę zabiegów, które są kosmetologiczne. Może zaskoczę część z państwa, ale mam propozycje tak naprawdę kompromisowe, rozwiązania gotowe. Jeżeli tylko będzie moment, w którym będę mogła je zaprezentować, chciałabym tutaj przedstawić naprawdę kompromisowe i wyśrodkowane rozwiązania, mające na celu podział kompetencji i uprawnień, i tutaj chcę szczególną uwagę zwrócić na podział między właśnie oczywiście lekarzy wykonujących zabiegi medycyny estetycznej, kosmetologów, ale oczywiście kosmetyczki. Powielę jedynie jedną, zasadniczą rzecz, która jest dla nas kosmetologów właśnie z dużym wykształceniem i doświadczeniem bardzo przykra, właśnie to, co ma obecnie miejsce na rynku, to co profesor Miltyk podkreślał, że rzeczywiście to alternatywne kształcenie, nawet nie chciałabym tego nazywać, jest zupełnie nieuregulowane, czyli szkolenia różne, różne kursy, które pozwalają certyfikować się i wykonywać zabiegi medycyny estetycznej i kosmetologii są w żaden sposób nieuregulowane. Tu jest pełna swoboda rynkowa i myślę, że to też powinno być zasadniczo, prawnie, w pewnych ramach uregulowane. To nie tylko dla lekarzy medycyny estetycznej jest bolączką, ale również dla kosmetologów. Zakres zabiegów o charakterze medycznym, może nie medycznych, dobrze wiem, że nie są to procedury medyczne, nie są to świadczenia zdrowotne, zabiegi kosmetologiczne mogą być uregulowane i chciałabym, żeby państwo naprawdę głos też wykładowców kosmetologii brali pod uwagę i też do nas się zgłaszali. Jeżeli chodzi o to, jak obecnie wygląda sytuacja kosmetologiczna, to chciałabym też troszeczkę jaśniejsze światło na to wszystko zwrócić. Szczególnie właśnie na poziom edukacji, jaki obecnie osiągnęliśmy, że powinniśmy być na skalę polską tym w Polsce dumni z obecnego kształtu kosmetologii. Zgodzą się według mnie wszyscy dziekani tu obecni kierunków kosmetologia, że na żadnym z uniwersytetów medycznych w Polsce nie wykraczamy poza zakresy kosmetologicznych zabiegów. Nie są nasi studenci uczeni medycyny estetycznej. Są to zakresy teoretyczne, wykładowe, seminaryjne, jednak nie ćwiczeniowe. Mamy duży pogląd na to, co kosmetolog może wykonywać, a co nie. Nie chcę wchodzić w szczegóły, chociaż bardzo chętnie bym to zaprezentowała, jak może wyglądać ten podział zabiegowy bez krzywdzących ograniczeń dla kosmetologów. Może to być po prostu podział, który nie sprowadza nas do zabiegów pielęgnacyjnych, profilaktyki wspomnianej oraz produkcji kosmetyków. Jest tak, jak już moja przedmówczyni wspomniała wcześniej, osobny kierunek studiów, jak technolog kosmetyków, biotechnolog, którzy rzeczywiście specjalizują się w produkcji kosmetyków. Kosmetologia rzeczywiście jak powstawała 25 lat temu w 97 roku na uniwersytecie medycznym, miała kierować się w kierunku produkcji kosmetyków, jednak dynamiczny rozwój kosmetologii, dynamiczny rozwój zabiegowości estetycznej, rozwinął się w tak doskonałym stopniu, że kosmetolog jest obecnie osobą, która jest kompetentna do wykonywania po części zabiegów właśnie paramedycznych. Nie możemy ograniczać do biostymulacji, czyli np. sprzętów, urządzeń niskoenergetycznych, ponieważ są to urządzenia ogólnie dostępne nawet w pielęgnacji domowej, nawet w użytku domowym. Jeżeli kosmetolog, to będzie w zakresie jego uprawnień, to tak naprawdę każdego szarego obywatela nieznającego się na zabiegach, ponieważ są to sprzęty, nawet małe urządzenia niskoenergetyczne. Co więcej, jeżeli chodzi o ingerencję w tkankę, przebudowę skóry, można drodzy państwo i myślę, że to, co zaproponuję w środowisku też tutaj wykładowcom, profesorom, dziekanom, czy nawet też Izbie Lekarskiej, myślę, że się to może spodobać, ponieważ możemy ograniczyć, możemy wykształcić te granice w zakresie wskazań do zabiegów, czyli np. laseroterapia: kosmetolodzy mogą usuwać owłosienie, redukcję przebarwień, zmiany naczyniowe, wpływać na tak zwaną przebudowę skóry poprzez fotoodmładzanie skóry oraz powierzchowny resurfacing skóry, nawet ablacyjny, ponieważ dobrze państwo znając metody zabiegowe wiedzą, że da się wyznaczyć te granice. Jeżeli chodzi o urządzenia wysokoenergetyczne, jest to tak szeroka grupa, którą całą sobą będę broniła, ponieważ to jest właśnie zakres działań kosmetologów, którzy doskonale w gabinetach kosmetologicznych te zabiegi wykorzystują i wykonują właśnie w zakresie określonych wskazań, czyli odmładzanie, modelowanie sylwetki i bez tych technologii, bez tych urządzeń wysokoenergetycznych, faktycznie tak jak jedna z przedmówczyń wspomniała, zawód kosmetologa przestanie istnieć. My nie możemy się ograniczać do pielęgnacji drodzy państwo. Po prostu wówczas studia kosmetologiczne będą nieatrakcyjne dla adeptów tego zawodu, dla studentów aplikujących na studia, jeżeli zapoznają się właśnie z programem studiów, a w trakcie studiów z tym, co mogą, czego nie mogą, tak naprawdę z biegiem lat ten kierunek przestanie istnieć i mówię to z pełną świadomością, ponieważ dobrze zapoznałam się z tym, które procedury są przewidziane dla medycyny estetycznej. Jeżeli chodzi o kontrolę głębokości i ingerencji w tkanki pod kątem iniekcji, drodzy państwo, też mam konkretne rozwiązania. Możemy to sprowadzić do zabiegów mikro, z przedrostkiem mikro: mikronakłuwanie skóry, radiofrekwencja mikroigłowa, mikrodermabracja, tak, nie wchodzimy już w zakresy głębokiego złuszaczania, peelingi powierzchowne, bardzo powierzchowne i średniogłębokie. To wszystko są te granice są bardzo jasne do wyznaczenia i można to właśnie w komunikacji z nami, w rozmowach merytorycznych stworzyć naprawdę ciekawy i wręcz, mówię to wyraźnie i głośno, oczekiwany przez nas kosmetologów wykształconych na uniwersytetach medycznych i innych państwowych uczelniach program kształcenia. Tylko uprzejmie proszę zwrócić uwagę, żeby ten zawód ocalał, ponieważ jest to naprawdę dumą polskiego państwa. Rzeczywiście wyróżniamy się jeżeli chodzi o Europę i inne państwa, że wykształciliśmy taki kierunek w Polsce. Niemniej jednak w tym miejscu też pragnę zaznaczyć, że w Europie są pewne uprawnienia, które pozwalają osobom nie lekarzom wykonywać zabiegi właśnie takie kosmetologiczne, o których mówiłam, czyli nie jest tak, że w Europie tylko zabiegi kosmetologiczne, tylko zabiegi medycyny estetycznej wykonują lekarze. Kosmetolodzy również wykonują, tylko są to inne regulacje prawne. Nie ma tak doskonałego kształcenia, jakie ma obecnie. Jestem dumna z poziomu, jaki osiągnęliśmy, mówię to na podstawie swojego doświadczenia. Oprócz tego jeszcze dopowiem, że jestem też praktykującym od nastu lat kosmetologiem. Stale łączę obie dziedziny, czyli wykładowca, adiunkta, jestem na stanowisku adiunkta, pracę naukową, badawczą, jak i właśnie gabinetową, zabiegową. To wszystko da się ustalić, tylko bardzo prosimy o dojście do porozumienia. Jestem w stanie naprawdę przekazać dużo materiałów. Dobrze państwo wiedzą niektórzy, którzy mnie znają, że jestem też redaktorką naukową i główną autorką książki kosmetologicznej i zapoznając się z rozdziałami, myślę, że państwo doskonale wiedzą, że nie wykraczałam poza zabiegi kosmetologiczne i te książki, jeżeli pani poseł chciałaby otrzymać, mogę przekazać, z czym tak naprawdę wiąże się kosmetologia.”

(prowadząca odpowiedziała, że chętnie się zapozna i prosi o egzemplarze dla siebie i dla innych posłów biorących udział w pracach zespołu, Anna Kołodziejczak prosi o ostatnie zdanie)

Anna Kołodziejczak, kosmetolog, adiunkt w zakładzie kosmetologii i dermatologii estetycznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi:

„Chciałabym też zwrócić uwagę, bo państwo też w bardzo miłych słowach wspominali, że współpraca może się układać doskonale między lekarzami medycyny estetycznej, lekarzami wykonującymi te zabiegi, a kosmetologami. Drodzy państwo, w Polsce praktycznie wszystkie najlepiej prosperujące gabinety działają na zasadzie kosmetolog z lekarzem, lekarz z kosmetologiem, czyli może to wyglądać, że lekarze, którzy mają, są właścicielami gabinetów zatrudniają kosmetologów i w drugą stronę drodzy państwo, kosmetolodzy zatrudniają lekarzy i w tych jednostkach podział jest bardzo jasny, także to funkcjonuje, to ma miejsce. Te problemy, które są naświetlane, są to osoby, które wykraczają jakby poza program kształcenia na uniwersytetach, czyli te szkoły, kursy. To jest największa bolączka, którą powinno ministerstwo, nie wiem, które, uważam, że zdrowia, tym się zająć, żeby ograniczyć swobodę kursów, szkoleń dla osób nieuprawnionych, ale pomijając kosmetologów, prawda. Bo jeżeli chcemy się dokształcać alternatywnie po studiach, to ta droga powinna być otwarta. Oczywiście w określonych zabiegach. Także o tej współpracy jeszcze chciałabym powiedzieć, że ona po prostu jest, ma miejsce i podobnie jeszcze chciałabym wspomnieć, bo też wiem, że coś zostało nazwane procedurą, czyli leczenie. Tak, my nie zajmujemy się leczeniem chorób skóry, my wspomagamy proces leczenia, jesteśmy specjalistami do też procesów regeneracyjnych, procesów profilaktycznych, ale też w kierunku właśnie chociażby przeciwstarzeniowym, także ta procedura, która była określana, którą znam jako leczenie, naprawdę nie powinna mieć miejsca, naprawdę nie wchodzimy w te kompetencje i wiemy, kiedy skierować pacjenta, klienta, ja częściej jednak określam klienta, do właściwego specjalisty i osoby, które potrafią właściwie wykonywać swój zawód (…). Nie wchodzimy w kompetencje lekarzy.”

(prowadząca chwali ten głos w dyskusji, że był bardzo ważny i potrzebny, podkreśla wagę współpracy z lekarzami i innymi zawodami; mówi, że rynek jest tak duży i każdy znajdzie na nim swoje miejsce)

(Anna Kołodziejczak podkreśla, że w pracach powinni brać udział kosmetolodzy pracujący na uczelniach, mówi, że na spotkaniu znalazła się tylko dzięki uprzejmości Izby Kosmetologów, mówi prowadzącej że kosmetolodzy pracujący na uczelniach byli pominięci, jak zrozumiałam w kwestii zaproszenia do prac zespołu

(prowadząca mówi, że każdy może uczestniczyć, jeśli napisze maila do pani Doroty)

(Anna Kołodziejczak zwraca uwagę na proporcje osób uczestniczących w posiedzeniu, mówi, że zawodowych kosmetologów jest kilku, a innych osób kilkanaście, mówi, że ten dysonans mówi sam za siebie)


Tomasz Licznerski, radca prawny, ekspert Izby Kosmetologów:

„Chciałbym krótko podsumować te postulaty, które są zgłaszane przez kosmetologów. Powtórzę się troszkę, ale chciałbym, żeby to odpowiednio wybrzmiało i może trochę uściślić. Rzeczywiście jednym z głównych postulatów kosmetologów jest uwzględnienie ich głosu i mam wrażenie, że kosmetologom chodzi nie tylko o to, że są pomijani w tej konkretnej inicjatywie (*prowadząca mówi, że nie są pomijani, Tomasz Licznerski potwierdza). Oni czują się pomijani w innych inicjatywach, bo równolegle z tą inicjatywą są również inne prace, inne inicjatywy i bardzo często w tych równoległych pracach ich głos nie jest uwzględniany.”

(prowadząca dopowiada, że inne inicjatywy jej nie interesują, bo cały proces legislacyjny jest nadzorowany przez Sejm RP i że to, że pewne towarzystwa się zbierają i coś omawiają, to nie jest wiążące od strony prawnej; mówi, że właśnie to spotkanie, które się odbywa mam systemowo wspomóc regulacje; prosi o wypowiedzi merytoryczne, a nie o mówienie, że coś tam gdzieś tam, mówi, że opiera się na faktach i na tym, co dobrego może wnieść w dyskusję związaną z zawodem kosmetologii…; mówi, że ma kontakt z kosmetologami i że widzi rozwój, docenia, jest dla nas partnerem itd.)

Tomasz Licznerski, radca prawny, ekspert Izby Kosmetologów:

„Ja tylko chciałem zwrócić uwagę, że obawy kosmetologów nie są bezpodstawne. Drugim zasadniczym problemem, o których chcą kosmetologowie rozmawiać jest potrzeba kompleksowej regulacji ich zawodu. Nie ulega wątpliwości, że obecnie są, już wspomniałem, pewne inicjatywy w innych aspektach związanych z działalnością kosmetologów, natomiast w mojej ocenie regulowanie cząstkowe poszczególnych aspektów, poszczególnych problemów nie będzie odpowiednim rozwiązaniem. W ocenie, takie mam wrażenie, wszystkich kosmetologów, ta regulacja ich zawodu powinna być kompleksowa i dlatego powinny zostać wstrzymane inne prace równoległe, które miałyby łatać pomniejsze dziury w prawodawstwie do czasu kompleksowego uregulowania wszystkich problemów w jednej ustawie, poprzedzonej wcześniej konsultacjami społecznymi, poprzedzonej udziałem wszystkich grup, które mogą być zainteresowane rezultatami tych prac, ale również poprzedzonych porządnymi badaniami statystycznymi, analizami, które będą uwzględniały, czy które będą określały szerokie skutki nie tylko dla kosmetologów, nie tylko dla lekarzy, ale również dla klientów, pacjentów, ale też skutki podatkowe czy skutki z punktu widzenia budżetu państwa.”


Beata Wierzchowska, radca prawny, Naczelna Izba Lekarska:

„Ja bym chciała prosić panią Annę Kołodziejczak, dlatego że byłam poza, nie usłyszałam całej wypowiedzi, ale pod koniec jej wypowiedzi padły takie słowa że kosmetolodzy zatrudniają lekarzy. Coś takiego pani mówiła, tak? Proszę jeszcze raz, jeśli pani może to powtórzyć.”

Anna Kołodziejczak, kosmetolog, adiunkt w zakładzie kosmetologii i dermatologii estetycznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi:

„Powtórzyć dosłownie, tak jak powiedziałam będzie bardzo trudno. Może użyłam złego słowa, bo domyślam się do czego pani tutaj dąży. Pracują, w gabinetach kosmetologicznych, zabiegi medycyny estetycznej wykonują lekarze.”

Beata Wierzchowska:

„Na jakiej podstawie?”

Anna Kołodziejczak:

„Nie wiem, nie jestem właścicielem, także wiem, że taka współpraca ma miejsce. Na bardzo szeroką skalę także tutaj pytanie dla obu stron. Lekarze pozwalają, wykonują tego typu zabiegi w gabinetach, także nie wiem. Nie jestem właścicielem.”

Beata Wierzchowska, radca prawny, Naczelna Izba Lekarska:

„Chciałabym w związku z tym zwrócić uwagę, że w aktualnym stanie prawnym nie ma jakby możliwości zatrudniania lekarza przez kosmetologa, bo lekarz może wykonywać swój zawód tylko w ramach działalności leczniczej. To jest działalność regulowana. Żeby lekarz mógł wykonywać swoją działalność, to musi spełnić szereg warunków, między innymi lokalowe, które wynikają z przepisów wykonawczych do ustawy o działalności leczniczej…
(nieczytelne) gabinety kosmetologiczne nie spełniają takich…” (próba zadania pytania)

„Ale tu chodzi o to, że lekarz to musi spełniać. Lekarz nie może chodzić z teczką i być zatrudniony u jakiejś osoby, która jest kosmetologiem. Lekarz musi wykonywać swoją pracę w sposób zapewniający poszanowanie przepisów wykonawczych o działalności leczniczej.”

Barbara Dziuk, przewodnicząca zespołu:

„Jeżeli mogę wejść w słowo, na pewno nie będziemy tutaj zaburzać pewnej sytuacji związanej z kompetencjami lekarskimi i myślę, że tutaj proszę się nie obawiać, ja sobie Naczelną Izbę Lekarską bardzo szanuję, bo w wielu kwestiach takich spornych mi bardzo państwo pomogliście i za to jestem bardzo wdzięczna. To jest ta przestrzeń gdzie dyskutujemy o medycynie, bo nikt takiego doświadczenia jak Naczelna Izba Lekarska nie ma. Nie ukrywajmy, jesteśmy ekspertami. Ja sobie bardzo cenię, natomiast myślę, że doprowadzimy nawet do spotkania, tylko teraz jeszcze pandemia nam uniemożliwia pewne rzeczy, do spotkania każdego z przedstawicieli właśnie środowisk związanych z kosmetologią, ale też przy współpracy z Naczelną Izbą Lekarską, bo ja sobie nie wyobrażam…”

Beata Wierzchowska, radca prawny, Naczelna Izba Lekarska:

„Chodziło mi tylko jakby o sprostowanie, żeby w przestrzeni publicznej nie pozostało to bez odpowiedzi, tak, takie sformułowanie, że nawzajem się zatrudniają, bo szczerze mówiąc mamy nawet… Z naszej inicjatywy, Naczelnej Izby Lekarskiej jest nawet prowadzonych w tej chwili w Polsce kilka postępowań karnych, tam gdzie powzięliśmy informację, że takie sytuacje miały miejsce, to są zawiadomienia o przestępstwie, właśnie z naszej inicjatywy w takich sytuacjach są prowadzone postępowania. Tam jest łamane prawo w tym zakresie.”

Anna Kołodziejczak, kosmetolog, adiunkt w zakładzie kosmetologii i dermatologii estetycznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi:

„Rozumiem, wiem też, że niektóre gabinety są już obecnie jednostkami medycznymi także…”

Beata Wierzchowska:

„To już jest inna sytuacja i wówczas ta sytuacja może być uregulowana prawnie.”

Anna Kołodziejczak:

„Przepraszam, bo rzeczywiście w toku słów użyłam niewłaściwego określenia, że zatrudniają kosmetolodzy. Są to zapewne gabinety o charakterze medycznym. Też przepraszam, w słownictwie tutaj prawnym nie operuję.”


Marta Wacewicz-Muczyńska, p.o. kierownika Zakładu Kosmetologii Specjalistycznej na Wydziale Farmaceutycznym Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, KRAUM:

„Z wypowiedzią pani doktor Kołodziejczak w pełni się zgadzam, również w podobny sposób kształcimy naszych kosmetologów na uniwersytecie medycznym, absolutnie nie przekraczając tej granicy pomiędzy procedurami, które zostały wpisane w zakres medycyny estetycznej, ale jednak również, zgodnie z tym, co powiedziała pani doktor, niektóre z tych procedur wymagałyby pewnej korekty, aby całkowicie nie odbierać, no, pewnych kompetencji również kosmetologom, ale już o tym pani doktor wspominała, dlatego też nie chcę przedłużać, poza tym my też swoją opinię przedstawiliśmy pisemnie odnośnie procedur z zakresu medycyny estetyczniej, więc myślę, że już oddam głos komuś, kto się jeszcze nie wypowiadał.”


Barbara Zegarska, dermatolog, kierownik Katedry Kosmetologii i Dermatologii Estetycznej Wydziału Farmaceutycznego Collegium Medicum UMK, przewodnicząca zespołu KRAUM ds. opracowania projektu programu kształcenia dla kierunku kosmetologia:

„Wydaje mi się, że trzeba zacząć od tzw. efektów kształcenia. Efekty kształcenia są ściśle określone i były zawsze określone na wszystkich wydziałach farmaceutycznych, bo z reguły kosmetologia była na wydziale farmaceutycznym, tylko na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym jest na Wydziale Nauk o Zdrowiu. Tak jak mój przedmówca powiedział, pan profesor (nieczytelne), rzeczywiście początkowo kosmetologia miała służyć poszerzeniu przede wszystkim szeroko rozumianej kosmetologii, ale od strony takiej bardziej farmaceutycznej i tak to było na początku zaaranżowane. Ja nigdy nie powiedziałam, że kosmetolog ma tylko pracować w laboratorium, absolutnie nie. Sama wychowałam bardzo duże grono kosmetologów, współpracuję z kosmetologami i muszę powiedzieć, że w swojej prywatnej działalności, którą prowadzę od x x lat, nie wyobrażam sobie mojej pracy bez współpracy z kosmetologami. Kosmetolog jest po to, aby wspomagał, to co powiedział pan profesor Radosław Śpiewak, jak również pan doktor Andrzej Ignaciuk, wspomaga nasze leczenie, jak również opiekuje się tymi pacjentami przed, po zabiegach. Uczy tych pacjentów prawidłowego postępowania, jak również wykonuje szereg różnych zabiegów. W żadnych efektach kształcenia, w żadnych tak zwanych umiejętnościach, na zdanej uczelni państwowej nie było czegoś takiego, że my wydajemy zgodę na wykonywanie zabiegów z zakresu medycyny. Jest takie powiedzenie, co Bogu, to boskie, a co papieżowi to papieskie i tutaj bym się tego bardzo mocno trzymała, dlatego, że jest masę procedur medycznych, które powinny być wykonywane tylko przez lekarzy. Lekarz, zwłaszcza dermatolog, to nie jest taki lekarz, który tylko leczy, bo można powiedzieć, że jeżeli leczymy z dermatozy, to też poniekąd upiększamy pacjenta, natomiast bez współpracy kosmetologów tego się nie da do końca zrobić, ponieważ wiemy jaka jest teraz obecnie teraz aparatura, o czym wspominała pani doktor Kołodziejczak, jak również wiemy, jakie są kosmetyki, jakie są dermokosmetyki do pielęgnacji. Jest szereg dermatoz, które muszą być leczone również przez kosmetologów, (nieczytelne) wspomagane musi być leczenie przez kosmetologów. I tak jak powiedziałam wcześniej, (nieczytelne, ale chyba leczenia, u tej osoby było momentami jakieś takie dziwne przyspieszanie, które „zjadało” niektóre słowa, w pierwszej wypowiedzi również) w efektach kształcenia umiejętności nie ma. Jeżeli chodzi o zaproszenie kosmetologów do KRAUM, rzeczywiście początkowo komisja KRAUM-owska liczyła tylko 5 osób. Komisja teraz została bardzo poszerzona i jest tam kilku kosmetologów, którzy również pracują czynnie zawodowo, jak również też są adiunktami (nieczytelne). Każda z uczelni miała możliwość dopisania do komisji KRAUM-owskiej kilka osób i tak rzeczywiście było. Jeżeli chodzi teraz o certyfikaty, bo tutaj też takie padały słowa. Certyfikat nie upoważnia, bo certyfikat może sobie wypisać każdy, wszędzie i podbić pieczątką, jaką sobie życzy. Jeżeli chodzi teraz o procedury. Procedury zostały opracowane, ja nie mówię, że nie możemy dyskutować, bo musimy dyskutować, tylko nad niektórymi procedurami nie można dyskutować, bo to są typowe zabiegi medyczne. Jeżeli chodzi o zastosowanie laseroterapii, oczywiście jest cała masa laseroterapii i my tego uczymy i również pokazujemy i to jest w umiejętnościach u naszych kosmetologów i to będzie również zawarte w naszym programie. Ten program jest prawie dopracowany już. Oczywiście my pewne rzeczy opracowujemy jeszcze do końca, bo to nie jest takie łatwe, opracować tak żeby wszystkie efekty mogły być spójne i żeby (nieczytelne) na wszystkich uczelniach, ale się staramy, żeby to rzeczywiście było. Programy nauczania, jeszcze raz powtarzam, na wszystkich uczelniach medycznych są bardzo dobre. Są to programy, które dają olbrzymie wykształcenie naszym kosmetologom i kosmetolog może zarówno pracować w tym przysłowiowym laboratorium, może pracować w aptece jako konsultant dermokosmetyczny, w przemyśle farmaceutycznym, w przemyśle dermokosmetycznym, może prowadzić swoją prywatną działalność, może współpracować z lekarzem, jak również rozwijać się naukowo. Sama mam 6 moich byłych studentów, którzy mają tytuł doktora, więc nie można powiedzieć, że my odbieramy cokolwiek i to, co powiedzieli też moi przedmówcy, pan doktor Ignaciuk, czy pan profesor Śpiewak, my nie walczymy z innymi środowiskami, absolutnie nie, współpraca jest idealna i mamy nadzieję, że dojdziemy do takiej współpracy też pomiędzy kosmetologami, którzy uzurpują sobie prawo do wykonywania zabiegów, bo takie też są powiedzmy powiedzenia. I tak jak powiedziałam, nie może wykonywać zabiegów osoba, która nie ma wykształcenia medycznego. Ja nie mówię, że wszystkich zabiegów, ale pojedynczych. I jeszcze na koniec, chciałabym pogratulować pani doktor Annie Kołodziejczak książki, której rzeczywiście też miałam przyjemność być recenzentem. Książka jest napisana można powiedzieć bardzo dobrze, sama polecam ją moim studentom, żeby mogli z tej książki korzystać. Jeszcze dwa słowa tylko, było zarzucone, że tu jest mało członków kosmetologów. Naliczyłam proszę państwa razem ze sobą pięciu lekarzy albo sześciu, także mi się wydaje, że to jest równowaga. I to co pani poseł jest chętna nam pomóc, ja myślę, że musimy dojść do porozumienia, bo musi być taka współpraca. Takie były od początku założenia osób, które zakładały kosmetologię w poszczególnych uczelniach.”

(prowadząca mówi, że bardzo dziękuje za wypowiedź, bardzo sobie ceni dorobek, że jest za współpracą itd.)


Magdalena Rucińska, kosmetolog, Izba Kosmetologów:

„Kończąc wyższą szkołę, kończąc jako kosmetolog mam wpisane w dyplomie, że mój zawód może nie obliguje mnie, ale wymaga współpracy z dermatologiem. Prowadząc swoją działalność, czy pracując w zawodzie od 20 lat nie wyobrażam sobie współpracy z lekarzami, dlatego że nie jesteśmy samowystarczalni, dotyczy to zarówno kosmetologów, jak i lekarzy, czyli podejmowanie np. pracy z pacjentem naczyniowym oczywiście wymaga konsultacji u lekarza chirurga naczyniowego, gdzie odsyłam pacjentów, więc nie wyobrażam sobie braku współpracy i uzurpowania sobie poszczególnych zabiegów li tylko dla mnie kosmetologa, ale tak samo w drugą stronę. Tak samo pracowałam w wielu gabinetach lekarskich i niestety często odbywa się tak, że lekarz bez wielkiej praktyki uzurpuje sobie, tak jak mówimy, uzurpuje sobie prawo do wykonywania zabiegów naczyniowych, dermatologicznych, wenerogicznych, gdzie nie ma ku temu wiedzy. Dlatego drodzy państwo, zależy nam Izbie Kosmetologicznej i mi z osobna jako kosmetologowi, pracującemu 20 lat w zawodzie na kompleksowym uregulowaniu naszego zawodu i ścisłej współpracy. Nie odbieraniu nam praw do wykonywanych działań na ludzkim ciele. Nie mówimy o operacjach na otwartym sercu absolutnie, dlatego jeżeli mam mówić krótko: zachęcam do współpracy i nie wyobrażam sobie braku współpracy między kosmetologiem a lekarzem. I mogłabym wprowadzić nieco tutaj zmiany, bo rzeczywiście dotyczy do tych szkoleń 3,2-dniowych, które odbywają się w skandalicznych warunkach, przez osoby niewykształcone, a osobami, które się szkolą są osoby niezwiązane całkowicie z medycyną, osoby nie związane z kosmetologią. Są to osoby całkowicie z innego podwórka, co ja jako kosmetolog też chciałabym ukrócić. Ja również szkolę, również lekarzy, którzy chcą ciut więcej wiedzy, np. na temat laseroterapii, która jest mi niezmiernie bliska, ciut więcej wiedzy, praktyczniej zaczerpnąć, natomiast ja bym tutaj też jak jeden z moich przedmówców mówił o praktykach, które odbywają panie pielęgniarki. Ja również jestem tutaj za praktykami dla kosmetologów. Żeby nie było tak, że nawet po pięcioletniej wyższej ukończonej szkole kosmetolodzy otwierają swoje działalności i rozpoczynają pełen wachlarz zabiegów, również mocno ingerujących w ciało ludzkie. Dlatego byłabym tutaj za odbywaniem staży jeśli chodzi o kierunek kosmetologia.”

(Anna Kołodziejczak zaczęła mówić, że już są praktyki i staże, ale nie dostała głosu, z wyjaśnieniem, że są jeszcze osoby, które się nie wypowiadały)


Elżbieta Budzisz, Prodziekan ds. Oddziału Kosmetologii Wydziału Farmaceutycznego, Uniwersytet Medyczny w Łodzi:

„Bardzo cenne było zaproponowanie przez panią profesor Zegarską, żebyśmy wypracowali standardy nauczania dla kierunku kosmetologia, dlatego, że rzeczywiście do tej pory każda szkoła miała po prostu autorskie programy i nad tym pracujemy, z tym, że dostaliśmy bardzo krótki termin do zorganizowania, czy napisania tych standardów, a to nie jest takie proste. Jak podkreślają moi koledzy, którzy pracowali nad standardami nauczania dla kierunku farmacja czy lekarski, to kilka lat trwało, a nam podano krótki termin, ale jesteśmy w zasadzie, to pan profesor Miltyk powinien mnie poprzeć, że jesteśmy w zasadzie na ukończeniu tych standardów nauczania i myślę, że to też będzie bardzo cenne, jeżeli chodzi o kształcenie studentów kosmetologia, tym bardziej, że tak jak my na uczelni medycznej w Łodzi mamy naprawdę dużo więcej chętnych, niż możemy przyjąć na ten kierunek. Natomiast jeżeli chodzi o kształcenie, to również należy zwrócić uwagę, że część z naszych bardzo dobrych absolwentów pracuje w przemyśle kosmetycznym. Mamy współpracę z doktor Ireną Eris, czy z Ziają i tam nasi absolwenci są postrzegani jako naprawdę bardzo dobrzy fachowcy, czy chociażby w firmach farmaceutycznych, właśnie w tym dziale dotyczącym kosmetyków, dlatego że potrafią wykonać np. wstępne zabiegi określające parametry skóry, czyli ten kosmetyk czy rzeczywiście działa. Myślę, że nad tym trzeba pracować i trzeba to po prostu dobrze przemyśleć.”


Barbara Bańczak-Mysiak, Ministerstwo Zdrowia:

„Ja chciałam tylko bardzo krótko powiedzieć, że Minister Zdrowia, obszarem działania Ministerstwa Zdrowia jest dział zdrowie. Jest to uregulowane w ustawie o działach i tylko w takim zakresie Minister Zdrowia będzie się poruszał, bo takie, taka jest jego właściwość. Zawsze powtarzam, żebyście państwo głównie tutaj mówię do państwa kosmetologów, rozróżniali medycynę estetyczną od kosmetologii estetycznej. Minister Zdrowia zajmować się będzie wyłącznie medycyną estetyczną. W tym zakresie też poprosiliśmy o współdziałanie KRAUM-u, w tym zakresie działa również nasz konsultant krajowy, przygotowaliśmy przepisy prawne, naczelna rada przygotowała definicję medycyny estetycznej i to jest zakres, którym będziemy się zajmować. Za tym działaniem wstawiły się również i popierają wszystkie towarzystwa naukowe lekarskie, w związku z tym Minister Zdrowia będzie podejmował tylko i wyłącznie takie działania, które będą ograniczone tylko do medycyny estetycznej. Ktoś z państwa zapytał jaki jest zakres zmiany definicji świadczenia zdrowotnego, otóż będziemy ją tylko i wyłącznie doprecyzowywać tak, żeby nie było wątpliwości, ze medycyna estetyczna jest świadczeniem zdrowotnym. Tylko w takim zakresie. Przygotowaliśmy również rozporządzenie w sprawie umiejętności zawodowych lekarza i lekarza dentysty, w którym znajdzie się umiejętność zawodowa pod nazwą medycyna estetyczna. To jest i będzie w przyszłości regulacja dla lekarzy i lekarzy dentystów, z której to umiejętności będą mogli uzyskać certyfikat właściwego towarzystwa naukowego i w tym zakresie będą lekarze wykonywać swoje działania. Tylko i wyłącznie w tym zakresie określonym standardem procedur medycyny estetycznej, który również jest w przygotowaniu w tej chwili przez zespół pani profesor Zegarskiej i konsultanta krajowego. Te procedury oczywiście zostały i te standardy procedur medycyny estetycznej zostały na chwilę obecną wstępnie przygotowane. One będą jeszcze podlegały opiniowaniu i dyskusji w środowisku lekarskim głównie, ale oczywiście do tej dyskusji zapraszamy również wszystkich i te standardy procedur medycyny estetycznej znajdą się ostatecznie w obwieszczeniu Ministra Zdrowia. To są takie działania, które zamierza Ministerstwo Zdrowia w przyszłości, właściwie to już zaczęliśmy podejmować. Oczywiście nasza rola w spotkaniu takim, jakie dzisiaj jest to dzisiejsze spotkanie, jest głównie opiniodawczo-doradcza i taką rolę chciałabym żebyście państwo postrzegali. Będziemy bardzo mocno współpracować z Ministerstwem Rozwoju i Technologii w tym zakresie. Stanowiska wypracowane przez konsultanta krajowego, towarzystwa naukowe, Naczelną Radę Lekarską i KRAUM będą dla nas wiążące. To znaczy będą wiążące dla Ministra Zdrowia. Zgadzamy się, ja osobiście zgadzam się że wszystkie kursy i szkolenia dedykowane kosmetologom powinny chyba mieć, przejść całą procedurę akredytacji. Wtedy nie byłoby wątpliwości z jaką jakością szkolenia i kursów stykają się sami kosmetolodzy. Błędem oczywiście była deregulacja zawodu kosmetologa, bo państwo mieli do tej pory jakieś wytyczne, a w pewnym momencie no te wytyczne rozmazały się. Także bardzo się cieszymy, chcemy z państwem współpracować, podejmujemy niezależnie od działań tych, które będą dedykowane kosmetologom, będziemy podejmować działania związane z regulacją medycyny estetycznej, no i będziemy oczywiście cały czas do państwa dyspozycji.”


Justyna Gorlicka Kruk, kosmetolog, Izba Kosmetologów:

„Ja podsumowując, jako środowisko kosmetologów chciałabym wyrazić chęć i gotowość do współpracy z państwem, ale na zasadach partnerskich, z poszanowaniem wszystkich stron. Jako środowisko chcemy wypracować, ale kompleksowe regulacje dotyczące zawodu kosmetologa i chciałabym również, żeby ta lista procedur i granic kompetencyjnych była wypracowana przez oba środowiska, a nie była narzucana przez jedno środowisko. To o to wnioskuję i bardzo prosimy panią przewodniczącą również w tej kwestii, kwestii dialogu, bo jesteśmy na niego myślę gotowi, no tylko że musimy się spotykać po prostu na równoległych płaszczyznach.”

Barbara Bańczak-Mysiak, Ministerstwo Zdrowia:

„Chciałam powiedzieć, że tak naprawdę my największą współpracę tutaj z państwem, z Izbą Kosmetologów widzimy w zakresie tym takim granicznym, czyli na obszarze współpracy lekarza z kosmetologiem i w tym zakresie myślę, że mamy duże pole do popisu, natomiast to, co jest lekarskie, niech zostanie lekarskie, to co jest dedykowane kosmetologom, niech zostanie dla kosmetologów, a będziemy się tak naprawdę tak skupiać na tym obszarze współpracy z kosmetologami.”

Justyna Gorlicka Kruk, kosmetolog, Izba Kosmetologów:

„Tylko że to co lekarskie, a mówimy o medycynie estetycznej, to tak naprawdę, jeżeli mówimy o tych procedurach, to tam jest duża część, to pani Kołodziejczak też mówiła o tym, duża część zakresu pracy kosmetologa, dlatego mocno się tu zazębiamy i musimy usiąść do wspólnego stołu, zdecydowanie.”

Barbara Bańczak-Mysiak, Ministerstwo Zdrowia:

„Ale to jest współpraca.”

Justyna Gorlicka Kruk, kosmetolog, Izba Kosmetologów:

„Oczywiście, jak najbardziej współpraca, tak, przy opracowywaniu tych procedur i granic kompetencyjnych.”

Barbara Dziuk, przewodnicząca zespołu:

„Pani Justyno, jeżeli mogę tutaj wtrącić jedno swoje zdanie, to że my się spotykamy dlatego, że ja uważam, że my musimy opracować wspólnie standardy i tu każda ze stron jest na zasadzie partnerskiej. I żeby każdy czuł się no w jakimś sensie dowartościowany i ja ze swej strony dołożę wszelkich starań, żeby każda ze stron była uwzględniona w tym dialogu. Ja będę prosić wszystkich państwa, uczestniczących dzisiaj, żeby wypracować właśnie swoje stanowiska, ale nie na zasadzie negacji kogoś coś, tylko swoje propozycje. Jako zespół parlamentarny ja to kieruję do Ministerstwa Rozwoju, jak również do Ministerstwa Zdrowia i myślę, że w niedługim czasie, myślę gdzieś koło miesiąca, dwóch miesięcy po przetworzeniu tych informacji, bo to też będzie zależeć, kiedy państwo mi przyślecie na ręce pani Doroty te informacje…”

Justyna Gorlicka Kruk, kosmetolog, Izba Kosmetologów:

„Mamy gotowe opracowane też rozwiązania i propozycje, także myślę, że to nie będzie długi czas z naszej strony.”

Barbara Bańczak-Mysiak, Ministerstwo Zdrowia:

„Ja tylko chciałam powiedzieć, że państwa działania będą wynikały oczywiście z samego programu kształcenia, więc tak naprawdę dla państwa najbardziej w tej chwili efektywnym zakresem działań to jest skupienie się nad regulacją tego zawodu, nad programem kształcenia i nad współdziałaniem z gabinetami lekarskimi, czy w ogóle z lekarzem, bo tutaj wiem, że lekarze wykazują bardzo dużo chęci współpracy z kosmetologami i w tym zakresie na pewno będziecie państwo mieli rozszerzony zakres działań.”


Jarosław Skórski, lekarz:

„Chciałbym tutaj wystąpić jako po prostu lekarz, bo nie jestem nauczycielem akademickim, natomiast za mną przemawia długoletnie doświadczenie lekarskie przede wszystkim. Jestem chirurgiem, od 10 lat zajmuję się również medycyną estetyczną i jak do tej pory nie miałem jakichś większych problemów ze współpracą ze środowiskiem kosmetologów, a wręcz nawet muszę stwierdzić, że na wielu etapach bardzo dużo skorzystałem z ich (nieczytelne). Nie uzurpuję sobie absolutnie prawa do (nieczytelne, dłuższy fragment, przyspieszało i „zjadało” fragmenty wypowiedzi, jak u jednej z poprzednich osób). Każdy z nas, czy to kosmetolog, czy lekarz, praktycznie kształcimy się przez całe życie i to co tutaj państwo żeście na koniec mówili o wzajemnej współpracy, to ja tylko dodałbym to od siebie, żebyśmy nie próbowali wykluczać się wzajemnie, bo to jest tak naprawdę chyba…”

Barbara Dziuk, przewodnicząca zespołu:

„Ale panie doktorze, ja tu po to jestem, żeby państwo tutaj razem współpracowali. Nie chcę żadnego środowiska wykluczać i to posiedzenie zespołu jest po to, żeby każdy z państwa czuł się dopieszczony, a ja niestety muszę już kończyć.”

(dalej prowadząca mówi o problemach technicznych podczas posiedzenia, przeprasza za nie, pojawia się poseł, prowadząca daje mu na chwilę głos)


Tadeusz Chrzan, wiceprzewodniczący zespołu, poseł PIS:

(początek streszczam, bo trochę niewyraźnie, ale z grubsza poseł pochwalił inicjatywę i to, że dyskusja wreszcie przeniosła się z mediów do sformalizowanego ciała i dalej: )

„Jestem bardzo usatysfakcjonowany tą dyskusją, dlatego, że tak reasumując troszkę, wychodzi na to że rzeczywiście wszyscy chcą ze sobą współpracy, ale niezbędne jest uregulowanie zakresu kompetencji i pewnie, już nie powtarzając tych wszystkich, miałbym jedną sugestię pani przewodnicząca, bo nie wydyskutujemy tego w ramach zespołu, natomiast padło już w tej dyskusji, że trzeba powołać zespół roboczy, który by zaczął pracować. Myślę, że dobrze by było, żeby dzisiaj ustalić, że na ręce pani przewodniczącej wpłynęłyby propozycje chętnych do pracy w tym zespole, który przygotowałby materiał już do następnego posiedzenia… (prowadząca uzupełnia, że każdego środowiska, dalej poseł) Tak jest, każdego środowiska, ale żeby przygotowali już materiał, nad którym na następnym zespole moglibyśmy się pochylić, bo czeka nas długa, trudna praca, ale wydaje mi się, patrząc na efekty pracy pani przewodniczącej i skuteczność pracy pani przewodniczącej, ja patrzę na to z dużym optymizmem, że pewnie tych uregulowań prawnych, które pozwolą dobrze funkcjonować zarówno kosmetologom, jak i też lekarzom, jeszcze dzisiaj bez specjalizacji, ale być może też po pracach tego zespołu, czy też naszego zespołu, czy też tego zespołu do spraw roboczych, być może dojdziemy również do wniosku, że jest potrzebna specjalizacja z medycyny estetycznej, bo to też jedno nie wyklucza drugiego. Natomiast też troszkę też bym polemizował, bo w trakcie tej dyskusji, już nie pamiętam kto z państwa mówił o tym, że no przyszłość kosmetologii czy zawodu kosmetologa jest zagrożona. Wydaje mi się, że jest miejsce zarówno dla lekarzy specjalistów medycyny estetycznej, jak i dla kosmetologii, która no jest dziedziną wyjątkowo innowacyjną, bo przecież i nowoczesne technologie itd., więc miejsce w dzisiejszych czasach, gdzie ten rynek na usługi związane z kosmetologią, ale i też z medycyną estetyczną jest bardzo duży, więc patrząc jeszcze raz, dziękuję za tą dobrą dyskusję, skanalizowaną dyskusję, z optymizmem patrzę na to, że rzeczywiście po długiej pracy, te środowiska będziemy w stanie dogadać ze sobą i ten zakres kompetencji i prac, które będą mogli wykonywać, wspierając się oczywiście nawzajem ku dobru naszych pacjentów, czy też na dzisiaj klientów i pacjentów, bo tutaj też mamy ten problem do rozstrzygnięcia. Bardzo się cieszę, że zaczęliśmy pracę merytoryczną i oby tak dalej.”

(głos zabrała poseł Monika Pawłowska – podziękowania dla przewodniczącej, nadzieja, że uda się uregulować sprawę)

(głos zabrała prowadząca, również podziękowała, poprosiła wszystkie strony o przesłanie stanowisk i wytypowanie przez wszystkie środowiska po jednej osobie do prac zespołu, zakończyła posiedzenie zespołu)

KONIEC


To wszystko zdecydowanie wymaga szerszego komentarza – już nad nim pracuję. Podlinkuję go tutaj jak już będzie gotowy. Tym czasem czekam na Wasze opinie w komentarzach. Daj znać, która z wypowiedzi poruszyła Cię najbardziej? Co Cię zdziwiło, zaskoczyło? Z czym się zgadzasz, a z czym nie?

P.S. Doceniasz moją pracę? Moje artykuły są dla Ciebie cenne? Zajrzyj proszę czasem do sklepu (klik), możesz także postawić mi wirtualną kawę (klik). Jedynym źródłem utrzymania bloga są właśnie Wasze zakupy. Jeśli pracuję nad ważnymi dla branży sprawami, to jednocześnie rzucam pracę nad pisaniem nowych e-booków, czy reklamowaniem istniejących, co skutkuje tym, że spadają moje dochody.

Jeśli tych zakupów jest więcej, mogę ze spokojem drążyć branżowe tematy, odkładając na chwilę to, co pozwala mi się utrzymać. Zebranie materiałów, spisanie przebiegu posiedzenia zespołu i napisanie tych dwóch artykułów (i połowy trzeciego, który jeszcze nie jest skończony) zajęło mi cały ubiegły tydzień łącznie z weekendem.

podrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznym