nowe wpisystrona internetowa gabinetu

Strona internetowa gabinetu kosmetycznego – DOMENA – cz.2

Na dźwięk słowa domena przechodzą Cię ciarki? Na samą myśl o serwerze dzwonisz w panice do informatyka? To normalne, ale uleczalne. Musisz wiedzieć pewne rzeczy, żeby nie dać się naciągnąć! Przeczytaj drugą część prostego poradnika dla właścicieli i managerów gabinetów kosmetycznych, fryzjerskich i SPA! Nie musisz zmieniać zawodu i stawać się informatykiem, po prostu bądź świadoma – dzięki temu wiele zaoszczędzisz i unikniesz karygodnych błędów!

Nie czytałaś pierwszej części artykułu? Znajdziesz ją TUTAJ

Jaką domenę wybrać?

Najlepszym momentem na wybór domeny jest czas, w którym zastanawiamy się nad nazwą gabinetu. Zanim podejmiesz ostateczną decyzję co do nazwy salonu kosmetycznego, sprawdź, czy domena o tej samej nazwie jest wolna. Jeśli jest, natychmiast ją wykup

Przykład: Twój salon kosmetyczny od dziś nazywa się Studio Afrodyta. Sprawdzasz, czy taka domena jest wolna. Jeśli jest – rejestrujesz ją. Jeśli domena studioafrodyta.pl jest zajęta, szukaj dalej. Możesz wybrać inną kombinację, np. afrodyta.pl, afrodyta-kraków.pl, studio-afrodyta.pl, kosmetyka-afrodyta.pl, kosmetykaafrodyta.pl, sa.pl itd…

Szukając właściwej domeny trzeba wykazać się dużą ostrożnością. Nie warto wybierać domeny:

newsletter gabinetu od zaplecza
  • zbyt długiej, np. salon-afrodyta-kraków.pl,
  • zbyt skomplikowanej np. studiokosmetykiafrodyta.pl,
  • narzucającej błędy w zapisie, tu dobrym przykładem jest właśnie ta nieszczęsna, eksploatowana przeze mnie afrodyta, np.: kosmetykaafrodyta.pl – pierwszy i ostatni wyraz ma wspólną literkę, którą klientki mogą pomijać – pisać jedno, zamiast dwóch „a”,
  • takiej, która „nie wpada w ucho” lub obcojęzycznej – brzmi może górnolotnie, ale nikt tego nie zapamięta i nie będzie w stanie zapisać,
  • mało związanej z działalnością, takiej, która nie kojarzy się z działalnością – chodzi o nazwy, które nie kojarzą się z kosmetyką, a nawet narzucają zupełnie odmienne skojarzenia, 
  • łudząco podobnej do innej, która jest już zajęta – np. kosmetykaafrodyta.pl i kosmetologiaafrodyta.pl (dla Twoich klientek różnica może być mało istotna), podobnie sprawy mają się w przypadku tych samych nazw z myślnikiem i bez.

.com, .pl, a może .com.pl?

O rozszerzeniach domen można napisać osobny artykuł, ale nie będę tego robić, bo w przy tworzeniu strony internetowej salonu kosmetycznego ma znaczenie tak naprawdę tylko kilka rozszerzeń:

  • .pl, .com, .com.pl,
  • rozszerzenia regionalne, np. waw.pl,
  • .eu, .info.

Domeną pierwszego wyboru jest na pewno domena z rozszerzeniem .pl – zdecydowanie najpopularniejsza. Dla własnego spokoju sumienia, dodatkowo powinniśmy rejestrować również pozostałe opcje .com i com.pl – to doskonałe zabezpieczenie przed „kradzieżą” nazwy. Co w przypadku gdy domena afrodyta.pl jest zajęta, a afrodyta.com.pl wolna? Decyzja należy do Ciebie. 

Jeśli jesteś na etapie wymyślania nazwy, nie idź na kompromis – poszukaj innej. Jeśli prowadzisz gabinet od dawna sprawdź, kto jest właścicielem zajętej domeny. Salon na drugim końcu Polski – możesz podjąć ryzyko, salon w Twoim mieście – absolutnie odradzam. Dlaczego ryzyko? Twoja klientka wpisując nazwę może się zwyczajnie pomylić. Jeśli trafi na stronę innego salonu, może już do Ciebie nie wrócić. Czasami jednak naprawdę nie masz wyjścia i takie rozwiązanie jest lepsze niż tworzenie nowego bytu, który zupełnie nie kojarzy się z Twoją działalnością.

W przypadku zupełnego braku dostępnych opcji pewną alternatywą mogą być domeny regionalne, chociaż generują one podobne ryzyko, jak rejestracja pojedynczych domen, przy zajętych innych rozszerzeniach.

Rozszerzeń .eu i .info lepiej unikać. Pierwsza stwarza wrażenie nadawanej sobie na siłę „światowości” – .eu to dobra domena dla dużych międzynarodowych korporacji. Z kolei domena .info przypisana jest raczej do stron o charakterze informacyjnym. 

Warto dodać, że od jakiegoś czasu istnieje możliwość rejestracji domeny z polskimi znakami. Nie polecam takiego działania jako jedynej opcji. Internauci są przyzwyczajeni do domen bez polskich znaków i intuicyjnie właśnie tak wpisują adresy. Domenę z polskimi znakami można zarejestrować jako dodatkową, co uchroni nas przed przejęciem nazwy przez nieuczciwą konkurencję.

Podsumowując – jeśli możesz zarejestruj wszystkie rozszerzenia swojej domeny, również te z polskimi znakami. Wszystkie powinny kierować na stronę Twojego gabinetu – musisz wiedzieć, że jedna domena może kierować tylko na jedną stroną, ale do jednej strony może prowadzić kilka domen.
 
3

Zdecydowaną wadą takiego rozwiązania jest konieczność ponoszenia corocznej opłaty za każdą z zarejestrowanych domen.

Dlaczego warto być właścicielem domeny?

Skoro kupuje, to przecież jestem właścicielką – o co chodzi? Chodzi o to, że wielu właścicieli gabinetów nie jest jednocześnie właścicielami swoich domen, mimo, że uważa, że jest 🙂 Żeby nie przynudzać podam przykład – nie jeden – w swojej praktyce zawodowej przerabiałam już dziesiątki identycznych sytuacji 😉

Pani Kasia ma gabinet kosmetyczny Diament (nazwa przypadkowa), no i oczywiście stronę internetową pod adresem, np.: www.diament.pl. Stronę robił informatyk Grzesiek – dobry kumpel z liceum. Jako, że Grzesiek nie był najlepszym informatykiem, spakował się i wyjechał na zmywak do Anglii 😉 Kasia stwierdziła, że jej brzydka strona odstrasza klientki i niezwłocznie należy ją unowocześnić. Właśnie w tym miejscu zwykle pojawia się problem, bo:

  • Grzesiek kupił domenę ze swojego konta i to on jest właścicielem domeny, mimo, że Kasia za nią regularnie płaciła Grześkowi (więcej niż Grzesiek płacił rejestratorowi, ale nie czepiajmy się, to była przecież część pracy Grześka, za którą pobierał wynagrodzenie), nikogo nie interesuje, że Kasia zapłaciła, bo pieniądze nie trafiły tam gdzie powinny,
  • Grzesiek nie zapłacił za domenę, bo nie czyta maila (przypomnień o płatności), domena przepadła,
  • Kasia nie dostała od Grześka przypomnienia o płatności, więc też nie zapłaciła – domena przepadła,
  • Grzesiek jest ok i wysłał przypomnienie, ale, że Kasia nie miała w tej chwili czasu, a Grzesiek nie miał czasu jej o tym przypominać, nie zapłacili i domena przepadła,
  • Kasia zgubiła hasło do domeny, a Grzesiek nie odbiera telefonu,
  • Kasia chce stworzyć nową stronę i musi przekierować domenę w związku z czym potrzebuje hasła, którego Grzesiek jej nigdy nie podał – Kasia jest w kropce,

lub dowolna konfiguracja wyżej wymienionych opcji.

Domenę traktuj jak swoje dziecko, którego nigdy nie zostawisz pod okiem może i sympatycznej, ale jednak obcej osoby. Nie potrafisz kupić domeny? Poproś kogoś o pomoc, ale to Ty musisz widnieć w dokumentach jako jej właściciel. 

Dlaczego warto regularnie opłacać faktury za domenę?

Wyobraź sobie sytuację, w której przestajesz płacić czynsz za lokal. Nie trudno się domyślić co w tej sytuacji zrobi jego właściciel. Niepłacenie za czynsz stawia Cię w o tyle lepszej sytuacji, że otrzymasz wyraźną informację, że ktoś Cię za chwilę wyrzuci. Powiadomienie o płatności za domenę można przeoczyć w natłoku codziennej korespondencji…

Dlaczego porównuję płacenie za domenę do płacenia za czynsz? Przecież domena to taka drobnostka… Musisz wiedzieć, że domena to wbrew pozorom całkiem istotna sprawa. Poniżej kilka przykładów, w których skleroza i bałagan może Cię dużo kosztować:

  • zapomniałaś zapłacić za domenę, w związku z czym ponownie można ją kupić – kupuje ją Twoja była pracownica i na niej buduje stronę internetową swojego nowego gabinetu – klientki wchodzą na Twoją stronę internetową i widzą ofertę innego gabinetu w okolicy – ryzyko, że wybiorą się właśnie do niego jest spore,
  • zapomniałaś zapłacić za domenę i Twoja strona internetowa zniknęła – można ją oczywiście odzyskać, ale wszystkie klientki, które dawno u Ciebie nie były lub dopiero właśnie miały przyjść myślą, że zwinęłaś interes,
  • zapomniałaś zapłacić za domenę i kupiła ją inna firma – zajmująca się wykładaniem kostki brukowej lub o zgrozo, kręceniem filmów dla dorosłych – możesz kupić nową, możesz zmienić nazwę gabinetu i wydać masę pieniędzy, możesz do końca życia tłumaczyć się, że nie wykonujesz masaży erotycznych, ale po co?

To mocno katastroficzne i może mało realne wizje, ale chcę Ci uświadomić, że domena internetowa jest ważną częścią identyfikacji Twojego gabinetu kosmetycznego, fryzjerskiego lub SPA. Utratę domeny można porównać do utraty nazwy czy logo. Bardzo trudno zastąpić domenę. Bardzo trudno odzyskać klientów, którzy nie trafią do Ciebie z powodu niedostępności strony internetowej salonu kosmetycznego. Im dłużej istnieje Twoja strona internetowa, tym lepsza jej pozycja w wyszukiwarce i większa widoczność dla potencjalnych klientów. Na pozycję strony w wynikach wyszukiwania wpływa oczywiście także wiele innych czynników, niemniej jednak historia domeny również ma spore znaczenie.

To już wszystko, co powinnaś wiedzieć o zakupie i obsłudze domeny internetowej. Jeśli interesuje Cię temat tworzenia strony internetowej gabinetu kosmetycznego, fryzjerskiego lub SPA, zaglądaj TUTAJ.

Jak wyglądała Twoja droga do wybrania odpowiedniej domeny? Jesteś zadowolona z jej brzmienia, czy może dzisiaj postąpiłabyś inaczej? Jesteś właścicielką swojej domeny? Zapraszam do komentowania!

 

newsletter gabinetu od zapleczanowości w sklepienarzędzia managera gabinetu kosmetycznego
Anna Wydra-Nazimek - Gabinet od zaplecza

specjalistka do spraw beauty marketingu, właścicielka firmy NEZA Group zajmującej się doradztwem i wsparciem marketingowym dla firm działających w branży kosmetycznej. Autorka kilku tysięcy artykułów publikowanych w najlepszych mediach branżowych. Miłośniczka kotów, zamków i długich spacerów!

  • Ujęte tak jak ja sam bym to pisał, przynajmniej takie mam wrażenie

  • Ewa

    Muszę napisać, że to miejsce to kopalnia wiedzy dla mnie, aż żałuję że dopiero teraz tu trafiłam. Czy jest szansa by poruszyć (chyba, że już taka tematyka była poruszana, ale wydaje mi się, że nie – a dosyć dokładnie przejrzałam wszystkie "zasoby" strony) obszary związane z szeroko rozumianym tematem narzędzi internetowych do pomaru wizyt użytkowników na stronie – chodzi mi szczególnie o Google Adwords i Google Analytics. Byłabym bardzo wdzięczna (jeśli to oczywiście leży w linii Pani zainteresowań) bo jako osoba kompletnie "zielona" jestem w kropce.