Dziś sprawdzimy, ile przykładowy salon traci na inflacji w wysokości 16% i o ile powinien podnieść ceny zabiegów, żeby wyrównać te straty.

Wysoka inflacja sprawia nam problem przynajmniej z kilku powodów:

  • rosną nasze koszty prowadzenia działalności,
  • spadają nasze zyski (bo rosną koszty),
  • nasze zyski z salonu są mniej warte – możemy za nie kupić mniej niż wcześniej, bo ceny naszych zakupów również rosną.

Ile konkretnie jesteśmy „w plecy”? O ile trzeba podnieść ceny zabiegów, żeby zneutralizować te wszystkie straty? Pokażę Ci to z wykorzystaniem przykładowego salonu, który teraz ma:

  • 3000 zł kosztów za ostatni miesiąc i 40 000 zł kosztów za ostatni rok (do kosztów miesięcznych dochodzą inne wydatki),
  • 4500 zł zysków za ostatni miesiąc i 60 000 zł zysków za ostatni rok,
  • pracuje z klientkami średnio 140 godzin miesięcznie.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że salony są bardzo różne – mają różne koszty, zyski, ceny… Musimy się jednak oprzeć na jakimś przykładzie. Jako że liczenia jest sporo, wspomożemy się moim nowym kalkulatorem (KALKULATOR INFLACJI dla salonu beauty – Zyski, ceny zabiegów, koszty), który nam to wszystko szybciutko policzy.


Jak rosną KOSZTY salonu?

Żeby w ogóle zacząć cokolwiek liczyć, najpierw musimy sprawdzić, z jaką inflacją mamy obecnie do czynienia. Ostatnie pełne dane (za sierpień 2022) wskazują, że:

  • inflacja wyniosła 16,1, czyli ceny w sierpniu 2022 były o 16,1% wyższe niż w sierpniu 2021,
  • jeśli chodzi o zmianę w stosunku do poprzedniego miesiąca, to mamy inflację w wysokości 0,8, czyli ceny w sierpniu 2022 były o 0,8% wyższe niż w lipcu 2022.

Takie dane wpisujemy do kalkulatora. Sprawdźmy, jak aktualne wskaźniki inflacji wpłynęły na nasze koszty.

Okazuje się, że miesięczne koszty salonu od ubiegłego roku wzrosły nam o 416 zł, a przez ostatni miesiąc o 24 zł. Jeśli chodzi o koszty roczne, to one wzrosły przez ostatni rok o 5547 zł

Jak to będzie wyglądało w przyszłości, zakładając, że inflacja utrzyma się na obecnym poziomie?

W kolejnym miesiącu koszty wzrosną nam o kolejne 24 zł, po roku będziemy miały o 483 zł więcej miesięcznie do opłacenia. Sumarycznie koszty roczne wzrosną nam w kolejnym roku o 6440 zł. Trzeba jeszcze dodać, że 438 zł razy 12 miesięcy nie daje nam wyniku 6440 zł. Dlaczego? Wszystko zależy od tego, czy posługujemy się kosztami z ostatniego miesiąca, czy średnimi miesięcznymi kosztami. Znaczenie ma również to, którego wskaźnika inflacji używamy – miesięcznego, czy rocznego. Kalkulator liczy Ci każdą z opcji i wszystko jest dokładnie opisane. Tutaj siłą rzeczy robimy sobie mały skrót.

Rozpisując koszty jeszcze dokładniej, w kolejnych 12 miesiącach będzie to wyglądało następująco:

Kalkulator umożliwia nam testowanie wpływu dowolnych wysokości inflacji na finanse salonu. Sprawdźmy więc, co się stanie, jeśli inflacja wzrośnie (odpukać!) do 20%? Wtedy nasze koszty miesięczne wzrosną o 600 zł, a roczne o 8000 zł. 

Wolisz optymistyczny scenariusz? Ja też! Sprawdźmy więc jeszcze, jak będą wyglądały nasze koszty, jeśli inflacja spadnie do 10%. W takiej sytuacji nasze miesięczne koszty wzrosną o 300 zł, a koszty roczne o 4000 zł.

Podsumujmy trzy wymienione wyżej warianty:


Jak spadają ZYSKI salonu?

Zostawmy scenariusze i wróćmy do aktualnej wysokości inflacji. Pora pochylić się nad zyskami salonu, które przypomnę:

  • spadają (bo rosną koszty),
  • są mniej warte – możemy za nie kupić mniej niż wcześniej, bo ceny naszych zakupów również rosną.

Spadek zysków związany ze wzrostem kosztów na razie zostawmy. Wiemy, o ile nam wzrosły koszty, więc jeśli nie wprowadzimy żadnych zmian, o tyle samo spadną nam zyski.

Zagadką wciąż pozostaje, o ile nasze zyski tracą na wartości, tzn. ile mogłyśmy, możemy lub będziemy mogły kupić za tę samą kwotę w przeszłości, teraz i w przyszłości.

Założyłyśmy na początku, że nasze zyski z ostatniego miesiąca to 4500 zł. Zyski roczne pominiemy, bo mamy do omówienia jeszcze kilka istotnych tematów, a artykuł już robi się długi 😉 Jeśli chcesz mieć pełne dane w różnych wariantach, zajrzyj do kalkulatora.

Ile warte było to nasze 4500 zł rok temu i miesiąc temu? Na pewno więcej niż teraz, bo wszystko drożeje i za tę samą kwotę możemy kupić mniej niż kiedyś. Ile konkretnie?

Nasze obecne 4500 zł miesiąc temu było warte 4536 zł, czyli przez ostatni miesiąc ich wartość spadła o 36 zł. Z kolei rok temu nasze 4500 zł było warte 5225 zł, czyli o 725 zł więcej, niż teraz Jak to będzie wyglądało w kolejnym miesiącu i roku?

Jeśli inflacja utrzyma się na obecnym poziomie, za miesiąc nasze obecne 4500 zł będzie warte 4464 zł, czyli o 36 zł mniej niż teraz. Za rok te 4500 zł będzie warte tylko 3876 zł, czyli o 624 zł mniej niż teraz.

W praktyce oznacza to, że za rok za 4500 zł będziemy mogły kupić tyle, ile teraz możemy kupić za 3876 zł,

Analogiczne wyliczenia zysków możemy oczywiście zrobić dla zysków rocznych, średnich miesięcznych zysków z ostatnich 12 miesięcy oraz dla różnych wysokości inflacji, testując różne scenariusze. Jeśli chcesz zrobić takie wyliczenia dla Twojego salonu, polecam KALKULATOR INFLACJI dla salonu beauty – Zyski, ceny zabiegów, koszty.

Żeby lepiej sobie to wszystko zmaterializować, warto dokładniej sprawdzić, jak opisane wyżej spadki zysków przekładają się na konkretne wizyty w sklepie.

Wiemy, ile tracimy na rosnących kosztach, wiemy, o ile spadają nasze zyski. Trzeba zsumować te dane, bo tylko takie całościowe podejście do tematu realnie pokazuje naszą sytuację. Będziemy się tutaj opierać na średnich kosztach (40 000 zł/12 = 3333 zł) i średnich zyskach miesięcznych z 12 miesięcy (60 000 zł/12 = 5000 zł), bo to lepiej uwzględnia sezonowość. Zsumować i sprawdzić, jakie zakupy te nasze obniżone i tracące na wartości zyski w przyszłości pozwolą nam zrobić. Jako „jednostkę” przyjęłam tutaj zakupy o wartości 100 zł.

Czyli teraz idziemy na zakupy, mamy 100 zł, wydajemy, wracamy z tym, co potrzebujemy. Robimy to 50 razy, bo mamy 5000 zł.  

Mija rok. Chcemy zrobić te same zakupy – na ile zakupów nam starczy?

Uwzględniając, wyższe koszty, w związku z tym niższy i dodatkowo tracący na wartości zysk (rosnące ceny produktów) okazuje się, że jeśli np. nie podniesiemy cen lub nie ograniczymy kosztów, pieniędzy wystarczy nam nie na 50, ale na 42 wyjścia na zakupy.

Wiem, że to wszystko brzmi skomplikowanie, ale kalkulator sam to liczy i daje Ci dokładnie opisane wyniki na tacy. Zwróć uwagę, że na powyższym screenie nie ma ani jednego żółtego pola (to te pola, które wypełniasz sama) – w całym kalkulatorze jest ich zaledwie 11. Pozostałe 611 (niebieskich) pól wypełnia się samo!

Ok, pora na ceny zabiegów.


O ile trzeba podnieść ceny zabiegów?

W kalkulatorze mam aż 4 metody wyliczania wysokości podwyżek cen zabiegów niwelujących straty związane z inflacją. My tutaj skupimy się na sposobie numer 3, czyli na podzieleniu naszych strat na liczbę godzin pracy z klientkami.

Z przeliczonych przez kalkulator danych (podzieliliśmy straty przez liczbę godzin pracy w miesiącu) wynika, że żeby nie być stratnym na inflacji przy obecnym jej poziomie cenę każdego godzinnego zabiegu powinnyśmy podnieść o 0,47 zł za miesiąc i o 5,65 zł za 12 miesięcy. Pamiętaj, że to dane dotyczące przykładowego salonu, który opisałam na początku artykułu. U każdego będzie to wyglądało inaczej.

Nie będziesz raczej podnosić ceny zabiegu o tak niewielką kwotę, jak 47 groszy, ale mając własne dane, będziesz mogła precyzyjnie zlokalizować moment, w którym podwyżkę trzeba zrobić, np. jeśli kwota przekroczy 3 lub 5 zł – właśnie po to masz dokładnie wyliczone i opisane wszystkie miesiące.

Trzeba również podkreślić, że nie każdy zabieg trwa dokładnie godzinę – warto sprawdzić, jak te kwoty będą wyglądały w przypadku zabiegów o innym czasie trwania. Poniżej widzisz tabelkę z różnymi czasami trwania zabiegów.

Chcesz sprawdzić, jak to dokładnie wygląda u Ciebie? O ile wzrosną Twoje koszty i spadnie wartość zysków w różnych wariantach rozwoju sytuacji? Chcesz wiedzieć, o ile i kiedy podnieść ceny, żeby nie być stratną?

Skorzystaj z Kalkulatora inflacji dla salonu beautyteraz masz na niego aż 50 zł premierowej zniżki! Więcej informacji o kalkulatorze znajdziesz TUTAJ. Zerknij jeszcze na poniższe video (nie ma dźwięku), w którym pokazuję, jak kalkulator wygląda w całości. Pamiętaj, że wypełniasz tylko żółte pola – reszta liczy się sama.

Chcesz większą zniżkę? Zerknij na PAKIET ze wszystkimi nowymi materiałami, na który tylko do 27.09 (wtorek) masz aż 44% zniżki! Więcej informacji na temat pakietu znajdziesz TUTAJ.

W skład pakietu wchodzą:

  • Jak ZARABIAĆ na salonie w czasach wysokiej inflacji? – E-BOOK – obawiasz się, że wysoka inflacja „zje” Twoje zyski z salonu? Dowiedz się, ile konkretnie tracisz przy inflacji 5%, 10%, 15%, 20% itd., o ile rosną Twoje koszty, spadają zyski i o ile powinnaś podnieść ceny w różnych wariantach rozwoju sytuacji. Sprawdź, jak przeprowadzić analizę struktury kosztów salonu, która pomoże Ci zrobić największe oszczędności oraz czy to dobry czas na inwestowanie w salon. Otrzymasz również wskazówki dotyczące zabezpieczenia Twoich oszczędności.
  • KALKULATOR INFLACJI dla salonu beauty – Zyski, ceny zabiegów, kosztysam policzy Ci, ile tracisz na wysokiej inflacji, jak spada realna wartość Twoich zysków oraz o ile powinnaś podnieść ceny zabiegów, żeby zneutralizować wszystkie straty. To dopiero początek! Jednym kliknięciem możesz sprawdzić, jak zmienią się te wszystkie dane w różnych wariantach rozwoju sytuacji, np. przy inflacji w wysokości 5%, 12%, 15%, 21% lub dowolnej innej. Zastanawiasz się, co będzie za miesiąc, pół roku, za rok? Sprawdź to! Zyskasz większą kontrolę nad swoim firmowym i domowym budżetem.
  • Co zmienić w ofercie salonu beauty, żeby ZWIĘKSZYĆ ZYSKI bez podnoszenia cen i cięcia kosztów? – E-BOOK + WORKBOOK – czujesz, że w tej chwili nie możesz podnieść cen zabiegów, a budżecie salonu nadal brakuje pieniędzy? Obcięłaś już wszystkie koszty, które mogłaś, ale to nie poprawiło sytuacji tak, jakbyś oczekiwała? Z e-booka dowiesz się, co musisz zmienić w swojej ofercie, żeby pracując tyle samo, zarabiać więcej bez zmiany cennika i rezygnowania z kluczowych opłat!
  • 68 sposobów na NIŻSZE RACHUNKI w salonie beauty – LISTA KONTROLNA – poznasz aż 68 sposobów na obniżenie w salonie rachunków za prąd, wodę i ogrzewanie. 
  • 58 sposobów na DODATKOWE ZAROBKI w salonie beauty – LISTA KONTROLNA – myślałaś o tym, żeby dorobić w salonie? Mam dla Ciebie 58 pomysłów na dodatkową działalność, którą możesz wykonywać równolegle z tym, co robisz na co dzień. Wykorzystaj je i podreperuj swój budżet!
  • Jak przygotować salon beauty na ryzyko BLACKOUTU? – LISTA KONTROLNA – co zrobić, jeśli w Twoim salonie nagle zabraknie prądu? Jak dalej pracować i wykonywać zabiegi? Jak przygotować się na taką ewentualność? Co warto kupić i trzymać w „awaryjnej szufladzie”? W liście kontrolnej znajdziesz aż 37 wskazówek, dzięki którym nic Cię nie zaskoczy!

Więcej informacji o PAKIECIE znajdziesz TUTAJ.

Nie przegap najniższych, premierowych cen!

podrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznym
Tagi :