Gabinet od zaplecza

Że jest ciężko, to już wszyscy wiemy. Wiemy również, że może być jeszcze gorzej. Czarnowidztwo jednak nie sprzyja ani naszemu zdrowiu psychicznemu, ani skutecznej walce o utrzymanie salonu. Postanowiłam więc napisać artykuł „na przekór” rozpaczy, który (mam ogromną nadzieję), trochę podtrzyma Cię na duchu.

Formuła – próba zmierzenia się z obawami, które od wielu dni przewijają się na wszystkich branżowych grupach. Pozytywnego zmierzenia się, bo negatywne mamy już wszyscy doskonale opanowane. Jak będzie, czas pokaże. Warto jednak brać pod uwagę również pozytywy. Choćby po to, żeby nie zwariować i zachować trzeźwość myślenia.

OBAWA 1 – Nie odrobimy strat…

POZYTYWNA MYŚL:

Pewnie będą osoby, które nie odrobią, ale z drugiej strony… Jak tylko uda Ci się wrócić do pracy, podejrzewam, że będziesz miała naprawdę duży problem, żeby „upchnąć” w grafiku wszystkie „wygłodniałe” klientki.

Osoby przyzwyczajone do określonych zachowań (np. regularnego „chodzenia na paznokcie”) czują się w tej chwili niekomfortowo. Czują, że coś je ogranicza, coś im zabrano. W momencie, w którym ograniczenie zniknie, istnieje naprawdę duża szansa, że popyt na usługi beauty wróci, może nawet mocniej, niż zwykle.

OBAWA 2 – Nie otworzą nas jeszcze długo…

POZYTYWNA MYŚL:

Wszystkie jesteśmy przyzwyczajone do nakazów, zakazów, zaleceń, sanepidu z linijką… Być może stąd obawy, że ktoś będzie działał przeciw nam. Warto jednak mieć na uwadze, że zbyt długi przestój będzie oznaczał dla budżetu państwa finansową katastrofę. Od kilku dni słychać głosy, że wszyscy – jako społeczeństwo – będziemy stopniowo wracać do pracy. Pewnie nie z taką swobodą, jak kiedyś, ale będziemy. Musimy. Bo inaczej po prostu budżet tego nie wytrzyma.

Pytanie oczywiście, ile to potrwa, ilu właścicieli salonów da radę to przetrwać i z iloma wyrzeczeniami będzie się to wiązało. Wiele wskazuje jednak na to, że nastąpi to znacznie wcześniej, niż koniec epidemii. Będzie ryzyko, będą pewnie specjalne, restrykcyjne zalecenia. Będzie trudniej, niż kiedyś… Ale myślę, że BĘDZIE, bo inaczej po prostu się nie da…

OBAWA 3 – Przy takich cenach środków ochrony, płynów do dezynfekcji nie będzie się dało się pracować…

POZYTYWNA MYŚL:

Na tę chwilę pełna zgoda. Warto jednak mieć na uwadze, że do tej pory byliśmy mocno uzależnieni od chińskiej produkcji. Obecna sytuacja wymusza (i też pojawiają się takie głosy z Ministerstwa Zdrowia) uruchomienie intensywnej krajowej produkcji. Kolejne sygnały mówią o tym, że jeśli mamy niebawem wrócić do względnej normalności, to być może pojawi się ogólny nakaz noszenia masek, dezynfekcja wszystkiego zostanie z nami na stałe… To jest totalnie nie do zrealizowania bez własnej produkcji na naprawdę dużą skalę.

Zanim nasza własna produkcja ruszy pełną parą, pewnie jeszcze minie trochę czasu (to nie jest takie „hop siup” zacząć coś z dnia na dzień produkować w hurtowych ilościach), niemniej jednak, jeśli to wszystko faktycznie mocno się rozkręci, to ceny muszą spaść. Teraz są tak wysokie ze względu na to, że produkty są po prostu niedostępne – brakuje ich nawet w szpitalach!

OBAWA 4 – Czyli już zawsze mam pracować, wyglądając jak kosmita i pocąc się jak…

POZYTYWNA MYŚL:

Cały świat z utęsknieniem czeka na szczepionkę – pracuje nad nią mnóstwo ośrodków na całym świecie. Mają naprawdę solidną motywację – choćby finansową… W końcu komuś się uda i wtedy problem zniknie. Aż do kolejnej epidemii… Ok, miało być optymistycznie, więc nie będę kontynuować. Myślę jednak, że jak już ruszymy do pracy, to warto mieć to gdzieś z tyłu głowy…

OBAWA 5 – Klientki stracą pracę i nie będą miały pieniędzy na zabiegi…

POZYTYWNA MYŚL:

Część na pewno tak, ale z drugiej strony… Czy nie patrzymy na to wszystko wyłącznie ze swojej perspektywy? Branża beauty stoi. Turystyczna, transportowa, gastronomiczna, rozrywkowa też… Jest jednak sporo branż, które nadal działają. „Budżetówka” raczej zarabia normalnie. Wiele osób pracuje zdalnie i nadal zarabia. Dla jeszcze innych kryzys jest wręcz „kopalnią złota”. Z kolei osoby lepiej sytuowane mają pewnie rezerwy…

Może klientek w tych pierwszych miesiącach będzie mniej, ale to, że nie będzie ich wcale, myślę, że nam nie grozi. Optymistyczny scenariusz (o którym pisałam wcześniej) zakłada, że może być ich nawet więcej, niż zwykle.

No, chyba że zamkną wszystko i wszystkich na pół roku, ale taka decyzja raczej nie zapadnie, bo konsekwencje byłyby nie do ogarnięcia.

Jeszcze kilka miesięcy temu pracodawcy narzekali, że nie ma rąk do pracy. Pojawiało się coraz więcej chętnych do pracy osób z zagranicy, np. z Ukrainy. Będziemy na to potrzebować trochę czasu, ale jak już wszystko zacznie wracać do normy, pojawią się oferty pracy, ludzie, którzy prace stracili, zaczną wracać do zawodowej aktywności.

Może z klientkami, które mogą i są „wygłodniałe” uda się przetrwać te pierwsze miesiące. W kolejnych, również ta druga grupa, która bardziej „oberwała” zacznie wychodzić na prostą.

Muszę też powiedzieć o jednej, wprawdzie bolesnej, ale jednak istotnej sprawie. W związku z obecną sytuacją na pewno będą salony, które nie przetrwają, znikną z rynku. Ktoś jednak „przejmie” ich klientki. Rynek nie toleruje próżni… Może i klientek będzie mniej, ale salonów pewnie również. Ci, którzy dadzą radę przetrwać, zapewne będą mieć również więcej nowych klientów.

Teraz musisz zrobić co w Twojej mocy, żeby przetrwać.

OBAWA 6 – Klientki same sobie robią zabiegi, już nie wrócą…

POZYTYWNA MYŚL:

Znów: część być może nie wróci, jednak taki argument trochę świadczy o niskim poczuci własnej wartości naszej branży. Wiem, że czarnowidztwo sprzyja tworzeniu takich scenariuszy, ale chyba zgodzisz się ze mną, że:

  • klientki nie przychodzą wyłącznie na zabieg – chcą pogadać, wyrwać się z domu, poczuć się zaopiekowaną,
  • Ty masz większą wiedzę i umiejętności – może klientka podejmie jakieś samodzielne próby, ale pewnie szybko zorientuje się, że „tak jak Ty, to ona nie potrafi” i wróci do Ciebie,
  • ludzie są z natury leniwi i wolą, jeśli ktoś coś zrobi za nich – każdy ogarnięty człowiek potrafi posprzątać, a jednak część osób obecnie korzysta z usług sprzątania – raczej nie z braku wiedzy i umiejętności, tylko z braku czasu/chęci,
  • teraz wszyscy mają więcej czasu, ale zaraz sami wrócą do pracy i po prostu nie będzie im się chciało.

OBAWA 7 – Klientki będą miały ważniejsze wydatki…

POZYTYWNA MYŚL:

Ok, pytanie jednak, co dla kogo jest ważne? Słyszałam o wielu przypadkach brania kredytów na zabiegi, próbach zapisania się „na kreskę”… Dla wielu osób wygląd jest naprawdę ważny i są w stanie wiele poświęcić, żeby czuć się i wyglądać dobrze.

Nie namawiam nikogo do takich desperackich kroków, jak branie kredytu na zabiegi… Ale w dużej mierze to od Ciebie zależy, czy klientka, która kiedyś miała pieniądze na: torebkę, buty, sukienkę i kosmetyczkę, w sytuacji cięcia domowego budżetu zdecyduje się na torebkę, czy na kosmetyczkę – w ramach (ważnej dla niej) poprawy swojego samopoczucia po tym trudnym okresie.

OBAWA 8 – Ludzie będą ostrożniejsi, będą oszczędzać…

POZYTYWNA MYŚL:

Naprawdę chciałabym w to wierzyć. Sama regularnie zachęcam Was do robienia oszczędności na „czarną godzinę (zobacz artykuły o finansach salonu). Prawda jest jednak taka, że bardzo lubimy swoje wygodne życie.

Było już wiele trudnych momentów, katastrof, które miały nas zmienić jako społeczeństwo. Było wiele pojednań, postanowień… Jednak jak dotąd, im dalej od tej „chwili 0”, tym bardziej „luzują” się nasze zapędy do wprowadzania wielkich zmian.

Jeśli to wszystko szybko minie, równie szybko wszyscy o tym zapomnimy. Czy to dobrze? Niekoniecznie, ale tak jest nam po prostu łatwiej.

Nie jesteśmy przystosowani do życia w nieustannym stresie. Kiedy tylko trafi się okazja, żeby „popłynąć”, zapewne „popłyniemy”… Dla Ciebie to akurat dobra wiadomość, o ile sama zachowasz w pamięci ten trudny czas i jednak postarasz się podjąć jakieś kroki, żeby negatywny scenariusz nie powtórzył się w przyszłości (np. szukając drugiego źródła dochodu).

Nie wierzysz, że tak będzie? A co Ci szkodzi uwierzyć? Pozytywne nastawienie nie musi oznaczać braku działania. Mając pozytywne nastawienie, zwykle łatwiej jest działać i przede wszystkim łatwiej jest działać skuteczniej!


Więcej informacji na ten temat znajdziesz w BAZIE WIEDZY.

baza wiedzy koronawirus salon beauty baner
podrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznympodrecznik marketingu i zarządzania gabinetem kosmetycznym
Anna Wydra-Nazimek - Gabinet od zaplecza
mgr kosmetolog, specjalistka do spraw marketingu i zarządzania w branży beauty. Właścicielka firmy NEZA Group zajmującej się doradztwem i wsparciem marketingowym dla firm działających w branży kosmetycznej oraz bloga Gabinet od zaplecza. Autorka kilku tysięcy artykułów publikowanych w najlepszych mediach branżowych, a także kilkudziesięciu e-booków na temat marketingu i zarządzania salonem beauty. Prywatnie żona i mama.
0 0 vote
Article Rating
guest
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Tess
Tess
1 miesiąc temu

Wow! Dzięki wielkie. Robisz super robotę! Trzeba myśleć pozytywnie

Izabela
Izabela
1 miesiąc temu

Oglądając ostatnio pewien filmik, w którym Pani wypowiadała sie mega pesymistycznie o zaistniałej sytuacji i tym co bedzie później, totalnie sie zalamalam. Twój artykuł podniósł mnie na duchu! Dziękuję ❤😊

2
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x